www.poznanspozakamery.pl
facebook.com/poznanspozakamery

Poznań Spoza Kamery » Wszystko (no, prawie...) o wyborach samorządowych 2018 w Poznaniu na Poznań Spoza Kamery

26 sierpnia 2018

Wszystko (no, prawie...) o wyborach samorządowych 2018 w Poznaniu na Poznań Spoza Kamery

Wybory 2018 - Poznań - Poznań Spoza Kamery - kandydaci - sondaże - wywiady - polityka

Zaraz wrzesień. Zaraz do wyborów prezydenta Poznania zostanie już zaledwie 50 dni. Wszystkie najważniejsze informacje o kandydatach, ich programach, obietnicach i dyskusjach, znajdziecie właśnie tu – na Poznań Spoza Kamery.

Kandydaci działają już od tygodni. Tak naprawdę jednak najważniejsi w nadchodzących wyborach będą wyborcy, czyli m.in. Wy, drodzy czytelnicy.

Tak się dziwnie porobiło, że w Polsce najmniejsze zainteresowanie towarzyszy właśnie wyborom lokalnym. Jeśli zapytać ludzi na ulicy, kto to jest Kaczyński, Schetyna, czy choćby Leszek Miller, to większość raczej wie.

A teraz zapytajcie przypadkowego poznaniaka, czy wie, kto to jest Jacek Jaśkowiak. No, jest szansa, że to jeszcze będzie wiedział.

Jeśliby zaś zapytać, kim jest Tadeusz Zysk, Jarosław Pucek, Dorota Bonk-Hammermeister czy Tomasz Lewandowski, zapewne najczęściej nastąpiłoby kłopotliwe „hmm...”.

Później w wyborach prezydenta Poznania głosować idzie zaledwie ok. 35. proc. uprawnionych. A np. w II turze wyborów 2010 – gdy o prezydenturę walczyli Ryszard Grobelny z Grzegorzem Ganowiczem – frekwencja wyniosła nawet marne 25 proc.

Wybory 2018 na Poznań Spoza Kamery

Mam małą osobistą ambicję, aby choć odrobinę przyczynić się do tego, by na tegoroczne wybory poszło jednak trochę więcej poznaniaków.

Dlatego chciałbym, żeby Poznań Spoza Kamery na najbliższe dwa miesiące stało się takim nieoficjalnym centrum o wyborach samorządowych w Poznaniu, w którym każdy wyborca znajdzie wszystkie przydatne informacje.



Zapewne zauważyliście, że strona w ostatnich dniach trochę się zmieniła. Przede wszystkim pojawiły się SYLWETKI WSZYSTKICH KANDYDATÓW w formie swoistego wyborczego CV.

Na razie jeszcze dosyć skąpe. Ale poszczególni kandydaci na prezydenta już zaczynają pokazywać swoje zapowiedzi i programy. Rozesłałem do wszystkich również serię dodatkowych pytań. Za chwilę strony o kandydatach zapełnią się zatem bardziej szczegółowymi informacjami.

Znajdziecie tam także m.in. informacje o ostatnich udzielonych przez nich wywiadach. Zresztą polecam całe działy WYWIADY oraz SONDAŻE, które oczywiście będą na bieżąco uzupełniane.

Jeśli ktoś szuka informacji o samych wyborach, czyli kogo w ogóle będziemy wybierać 21 października, jak można zagłosować i gdzie znaleźć swój lokal wyborczy… To zapraszam do działu INFORMACJE O WYBORACH. Tam to wszystko jest w formie krótkich pytań i odpowiedzi.

A jeśli ktoś chciałby sobie przypomnieć, co działo się cztery lata temu i jak Jacek Jaśkowiak sensacyjnie zdetronizował Ryszarda Grobelnego, to może zajrzeć do działu WYBORY 2014.

Każdego dnia rano – poza niedzielą, gdy gazety nie wychodzą – na Poznań Spoza Kamery będzie PRZEGLĄD MEDIÓW POZNAŃSKICH. To już możecie zaobserwować od paru dni.



Dzięki temu nie umknie Wam żaden ważny tekst o poznańskich wyborach z „Głosu Wielkopolskiego” i z „Gazety Wyborczej”, żadna wyborcza informacja z Radia Poznań, z wieczornych wydań Pulsu Dnia WTK i Teleskopu w TVP Poznań.

Poza tym postaram się na bieżąco zamieszczać komentarze do różnych wydarzeń wokół wyborów.

To wszystko będę robił „hobbystycznie”, poza codzienną pracą w WTK przy wyborach, która – zaznaczam – ma absolutne pierwszeństwo. Dlatego tekstów spodziewajcie się głównie z samego rana lub wieczorami. Zresztą materiały w WTK o wyborach też postaram się na bieżąco wrzucać.

Szydera bez taryfy ulgowej

To nie będzie serwis informacyjny. Jeśli szukacie samych newsów o wyborach, to zaglądajcie raczej na strony WTK, Radia Poznań, Gazety Wyborczej Poznań, Głosu Wielkopolskiego czy TVP Poznań.

Tutaj, poza wspomnianymi przeglądami prasy i informacjami o samych wyborach, kandydatach itd., będą raczej analizy i komentarze do tych wszystkich medialnych doniesień.

Jeśli już wcześniej zaglądaliście na Poznań Spoza Kamery, to pewnie zauważyliście, że tu wszystko jest opisywane w nieco luźniejszym stylu i z przymrużeniem oka.

Prezydent Jacek Jaśkowiak dostaje tu pod choinkę prześmiewczy prezent w postaci tramwaju na Naramowice z klocków Lego, Jarosław Pucek bywa tu porównywany do hrabiego Monte Christo, który po latach powraca i może się zemścić na swoich dawnych kompanach.

A gdy Tadeusz Zysk podczas dyskusji w TVP Poznań głównie przysłuchuje się, jak polemizują ze sobą jego kontrkandydaci, to mogę sobie pożartować, że chyba w ogóle nie dotarł do studia i teraz szukają go po różnych telewizyjnych zakamarkach przy ul. Serafitek.

Taka lekka szydera – mam nadzieję – pozwoli z odpowiednim dystansem spojrzeć na wybory i na wszystkich kandydatów na prezydenta Poznania. Na ich plusy i minusy, na ich deklaracje i wpadki, na odważne zapowiedzi i próby ucieczki od niewygodnych pytań.

Zapowiadam, że nikt nie będzie miał taryfy ulgowej. Tak samo jak w mojej codziennej pracy w Pulsie Dnia WTK czy wcześniej w „Wyborczej”. Jakieś osobiste poglądy, sympatie i antypatie odkładam zupełnie na bok.

Tak było już zresztą podczas wyborów 2014. Wówczas np. Kongres Nowej Prawicy ciągle zarzucał mi, że niby faworyzuję Jacka Jaśkowiaka i całą Platformę, a w tym samym czasie sztab PO oburzał się po serii tekstów o Jaśkowiaku stojącym w kolejce po autograf do Ryszarda Grobelnego, o braku kobiet na „jedynkach” list Platformy czy o radnym, który zapomniał, w jakich zasiada komisjach.

Jednej rzeczy tu na pewno nie znajdziecie. Nie dowiecie się ode mnie, na kogo głosować, kto jest lepszym czy gorszym kandydatem. Jeśli chcecie takiej rady – popytajcie innych.

Moim zdaniem to nie jest rola mediów. To musi być decyzja samego wyborcy. Ja i pozostali dziennikarze pracujący przy wyborach jesteśmy od tego, żeby dostarczyć Wam możliwie dużo informacji, przeanalizować obiecanki-cacanki kandydatów, przypomnieć, co mówili kiedyś, wychwycić nieścisłości, wskazać, jakie mogą być konsekwencje ich zapowiedzi.

I oczywiście sprawdzić, co z deklaracji sprzed czterech lat zdołał zrealizować obecny prezydent, ale to już akurat robię regularnie co roku. I przed wyborami też na pewno zrobię.

Co z tym wszystkim dalej zrobicie – to już Wasza sprawa. I Wasza osobista decyzja przy urnie wyborczej.

Jeśli więc nawet Poznań rozwijałby się w tempie 20 proc. na rok, miał 1 mld zł nadwyżki budżetowej, wszystkie inwestycje oddawał do użytku rok przed czasem, a poziom szczęśliwości mieszkańców wynosiłby 99,9 proc…

To i tak nie wskazałbym, że urzędujący prezydent zasługuje na głos, bo co jeśli ktoś jest w tych 0,1 proc., którzy czują się w mieście źle?

Tak samo w drugą stronę. Gdyby nawet któryś z kandydatów opowiadał same oburzające rzeczy, miałby zarzuty o poważne przestępstwa, a może nawet trafił do aresztu...

To też nie sugerowałbym nikomu, żeby na takiego kandydata nie głosować, bo może jednak ktoś chciałby mieć takiego właśnie prezydenta Poznania? Mamy demokrację.

Socjalista Eugene Debs w 1920 r., kandydując na prezydenta USA, prowadził nawet kampanię wyborczą z... więzienia (trafił tam skazany za kampanię przeciw obowiązkowej służbie wojskowej). I mimo to zagłosowało na niego prawie milion Amerykanów.

Zatem podsumowując…

Jeśli dzięki Poznań Spoza Kamery na wybory pójdzie choćby jedna osoba więcej w całym mieście – to już będzie dla mnie sukces.

Jeśli nawet nikt taki na wybory nie pójdzie, ale ci, co i tak planowali iść, dzięki tym wszystkim tekstom, informacjom, przeglądom prasy na Poznań Spoza Kamery pójdą do urn lepiej zorientowani i dokonają bardziej świadomego wyboru – to również będzie dla mnie sukces.

Polecam oczywiście śledzić samą stronę PoznanSpozaKamery.pl i kilka innych rzeczy:

- stronę Poznań Spoza Kamery na Facebooku (trafi tam link do każdego tekstu)
- mój profil na Facebooku (tam trafiają również inne moje materiały np. z WTK)
- moje konto na Twitterze (tam na bieżąco komentarze wokół kampanii w ciągu dnia)
- moje materiały w Pulsie Dnia WTK (tam do obejrzenia wszystko, co przygotowuję w pracy)

Mam nadzieję, że to wszystko się do czegoś przyda, w końcu 21 października (i pewnie też 4 listopada) wybierzemy władze miasta na kolejnych pięć lat. I warto by był to wybór świadomy.

Seweryn Lipoński / 26 sierpnia 2018