Polub fanpage na FB

Poznań Spoza Kamery

Poznań Spoza Kamery

#polityka  #Poznań  #wybory  #samorząd  #inwestycje

SEWERYN LIPOŃSKI
19 maja 2011

Dziś krótko, bo i rzecz jest krótka. Ale chyba warta skomentowania. We wczorajszej „Gazecie” przeczytałem, że – według informacji miejskich urzędników – odsetek miejsc w śródmieściu, zajmowanych przez samochody, to 85 proc.

Nie wiem, skąd te informacje. Mam nadzieję, że nie zza biurka. Tak się złożyło, że również wczoraj rano miałem okazję sprawdzić, jak to wygląda w praktyce. Próbowałem zaparkować w okolicach placu Cyryla Ratajskiego.

I w przeciwieństwie do urzędników wyszło mi, że zatłoczenie w porannym szczycie to wcale nie 85 proc., ale jakieś 120 proc. Serio! Bo ludzie parkują nawet poza strefą, zastawiając inne auta.

Do tej pory sądziłem, że to pojedyncze przypadki. Teraz widzę, że jest to już na porządku dziennym. Dziś kolejne potwierdzenie: parkuję przy placu Wielkopolskim, wracam z biletem parkingowym – a tu mój samochód zdążyło zastawić inne auto.

- Pan wyjeżdża? – pyta kobieta.

- Teraz nie, ale za jakieś 15 minut – odpowiadam.

Trzeba przyznać: przyszła i odjechała punktualnie, po 15 minutach. Ale zachowywała się tak, jakby zastawianie innych to była normalka.

A niedawno byłem świadkiem, jak kierowca stał w bramie przy placu Ratajskiego i bezradnie trąbił. Bo ktoś koniecznie chciał zaparkować i zastawił mu wyjazd.

Mówi się, że problem rozwiąże wprowadzenie „strefy 30”, która wykurzy część kierowców z centrum. Obawiam się, że to płonne nadzieje: wykurzy raczej tych, którzy przez centrum po prostu przejeżdżają. Tych, którzy tam parkują, wcale nie ubędzie. Wręcz przeciwnie – pewnie zrobi się jeszcze ciaśniej, bo przecież zniknie część miejsc parkingowych m.in. przy ul. Kościuszki.

To jak inaczej rozwiązać ten problem? Dodatkowych miejsc za bardzo nie ma gdzie wyznaczyć. Podnieść opłaty za strefę? Bardziej nie można. Tańsze bilety na komunikację miejską? Jak, skoro drożeje paliwo i prąd. Szczerze mówiąc, nie przychodzi mi w tej chwili do głowy żaden sensowny pomysł. Ale problem jest i lepiej nie udawać, że go nie ma.

Spodobał Ci się ten tekst? Możesz go udostępnić: