SEWERYN LIPOŃSKI
19 października 2011
Ale jaja – takie słowa cisną mi się na usta po przeczytaniu ostatnich doniesień w sprawie meczu Polska-Rosja w Poznaniu. (Tego, który miał być, a go nie będzie).
Od paru dni mówiło się, że Rosjanie zrezygnowali z meczu, bo tego dnia będzie u nich grać liga. Tymczasem powód był zupełnie inny. Sport.pl donosi, że PZPN po prostu… nie dopiął sparingu na ostatni guzik i Rosjanie się wymigali!
Z Rosjanami rozmawialiśmy od kilku tygodni. Obiecali, że jeśli nie będą musieli grać w barażach o awans do Euro 2012, w drugim listopadowym terminie zagrają z nami. Kiedy zapewnili sobie pierwsze miejsce, zaczęli nas zwodzić i odwlekać podpisanie dokumentów
Konrad Paśniewski, dyrektor reprezentacji, Sport.pl
Dlatego zamiast z mocną ekipą Rosji zagramy z przeciętnymi Węgrami. Cała ta sprawa wydaje mi się ogromną porażką PZPN – który zamiast dogadać mecz towarzyski na 100 proc., pozwolił się wodzić za nos i ostatecznie został na lodzie.
Takie sprawy powinny być załatwiane z dużym wyprzedzeniem. Tym bardziej, że mecz z Rosją od kilku tygodni zapowiadano jako praktycznie pewny.
Tymczasem… no właśnie? Tak jak pisałem poprzednio: straciła cała reprezentacja. No i kibice w Poznaniu, niestety, też.
A z Rosjanami w listopadzie zagra sobie Grecja.
Spodobał Ci się ten tekst? Możesz go udostępnić: