Poznań Spoza Kamery

#polityka  #Poznań  #wybory  #samorząd  #inwestycje

4 lutego 2011

A (nie) mówiliśmy? Dworca na Euro nie będzie

#Poznań #dworzec #PKP #rondo Kaponiera #inwestycje #Trigranit #Poznań Główny

SEWERYN LIPOŃSKI
4 lutego 2011

Władze Poznania nie wierzą, że nowy dworzec powstanie do Euro 2012. Jeszcze miesiąc, może dwa… i pewnie się dowiemy, że faktycznie nie powstanie. To trochę jak niedawno z rondem Kaponiera. Tyle że o rondzie nie wiedział nikt. O dworcu – i to od dawna – wiedzieli wszyscy.

Pamiętam scenkę sprzed pół roku, gdy na peron 1 Dworca Głównego zawitał Krzysztof Materna. Konferencja dotyczyła bodajże Przystanku Woodstock, zresztą nieistotne. W pewnym momencie Materna wypalił: - Cieszę się, że siedzę na dworcu, który będzie witał turystów przyjeżdżających na Euro 2012 do Poznania.

Kolejarze wyglądali na nieco zakłopotanych. Bo przecież kibice na Euro 2012 mają wysiąść nie na TYM, tylko zupełnie NOWYM dworcu. Materna nieświadomie zakwestionował ich plany. I chyba okazał się prorokiem.

Budowa dworca już opóźniona! – zaalarmowało Radio Merkury. Nie ruszy w marcu. Może ruszy w maju. Wiceprezydent Poznania Mirosław Kruszyński nie wierzy, że dworzec będzie do Euro.

Poszło w eter już parę dni temu. Furory jakoś nie zrobiło, oburzenia też nie wywołało.

Dlaczego? Bo tego spodziewali się niemal wszyscy. No, prawie wszyscy. W prywatnych rozmowach słyszało się: eee, oni z tym chyba nie zdążą. A co niektórzy mówili kategorycznie: jak to chyba? na pewno!

Ależ powstanie! Tak mówili...

Jedynymi, którzy uparcie powtarzali (i dalej powtarzają), że dworzec jednak powstanie, byli sami kolejarze. Oto szybki przegląd tych zapewnień z ostatnich miesięcy:

Jak twierdzi Roman Biniszkiewicz, dyrektor oddziału nieruchomości PKP SA w Poznaniu, pozwolenie na budowę wybrana firma powinna mieć do końca tego roku, a budowa zacznie się w pierwszym kwartale 2010 roku. („Głos Wielkopolski”, 19 maja 2009)

- Na 99 procent na Euro 2012 nowy dworzec będzie gotowy. (Grzegorz Tomaszewski z PKP Nieruchomości, „Gazeta Wyborcza”, 28 stycznia 2010)

- Na razie wszystko idzie zgodnie z planem - mówi Roman Biniszkiewicz, dyrektor Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP w Poznaniu. A że margines czasu będzie niewielki? - Nie możemy z góry zakładać, że coś się przedłuży albo nie uda.
"Gazeta": - Czyli wciąż ma pan pewność, że budowa nowego dworca ruszy zgodnie z planem?
Biniszkiewicz: - Głęboko w to wierzę.
(„Gazeta Wyborcza”, 12 maja 2010)

- Czekamy na ostateczne decyzje administracyjne, by najpóźniej w kwietniu przyszłego roku rozpocząć budowę Dworca Głównego PKP w Poznaniu. (Grzegorz Tomaszewski z PKP Nieruchomości, Radio Merkury, 1 października 2010)

- Pod koniec marca ruszamy z budową dworca. (Paweł Olczyk, członek zarządu PKP S.A., „Gazeta Wyborcza”, 5 listopada 2010)

- Mamy zapewnienia inwestora, że budowa wkrótce się rozpocznie. Liczymy, że będzie to na przełomie marca i kwietnia. (Grzegorz Tomaszewski z PKP Nieruchomości, „Głos Wielkopolski”, 14 stycznia 2011)

Po co to przypominam? Tu już nie chodzi nawet o to, że przyjezdni kibice na Euro 2012 będą „podziwiać” stary dworzec oraz chodzić pod przeciekającym rondem.

Tu chodzi o coś – być może – jeszcze ważniejszego. O to, jak informuje się mieszkańców o stanie inwestycji. A raczej – jak się ich nie informuje. O przesunięciu modernizacji Kaponiery dowiedzieliśmy się nagle, choć miejscy urzędnicy nie podejmowali tej decyzji z dnia na dzień. Ale po co kogoś informować, że może być opóźnienie?

Podobną politykę przyjęli kolejarze. Wokół dworca obserwujemy festiwal obiecanek i zapewnień. Do Euro powstanie, na pewno. Tak, tak. Przecież wszystko odbywa się „zgodnie z harmonogramem”. Jasne. Lepiej wmawiać, że wszystko jest OK, niż przyznać, że coś jest nie tak.

Jeśli jakiś cudem uda się zdążyć i dworzec na Euro 2012 jednak powstanie – trzeba będzie przyznać kolejarzom rację i zwrócić im honor. Ale po ostatnich doniesieniach jakoś nie bardzo w to wierzę. I chyba nie tylko ja.

Spodobał Ci się ten tekst? Możesz go udostępnić: