Polub fanpage na FB

Poznań Spoza Kamery

Poznań Spoza Kamery

#polityka  #Poznań  #wybory  #samorząd  #inwestycje

SEWERYN LIPOŃSKI
20 września 2010

Poznańscy urzędnicy są mistrzami spychologii. Większość najchętniej miałaby zerowe kompetencje i za nic nie odpowiadała.

Sprawa uszkodzonej tablicy upamiętniającej powstańców jest tego najlepszym przykładem. Nie pierwszym, nie ostatnim.

- Niech pan nie pisze w tym artykule tylko o nas. Bo potem ludzie myślą, że my odpowiadamy za wszystko – usłyszałem kiedyś w jednym z poznańskich urzędów. Jasne. Tyle tylko, że każda miejska jednostka za coś jednak odpowiada. Przynajmniej teoretycznie. W praktyce czasem można odnieść wrażenie, że jest inaczej.

Bo dość często zdarza się sytuacja, w której urzędnik (ze słabo skrywaną satysfakcją) mówi: „nie zajmujemy się tym”, „to nie leży w naszych kompetencjach”, albo po prostu „to nie nasze”. Bardzo chętnie wskazuje za to kolegów po fachu z innego wydziału/biura/jednostki (niepotrzebne skreślić), którzy – jego zdaniem – powinni wziąć tę sprawę na siebie.

To jeszcze nie jest kłopot. Prawdziwy problem następuje, gdy „to nie nasze” zaczyna mówić kilka urzędów naraz. Właśnie wtedy zaczyna się wzajemne przerzucanie odpowiedzialnością i szczegółowe szperanie w przepisach. A także wysyłanie pism, których wydźwięk sprowadza się zwykle do stwierdzenia: to nie my, to wy. Spychologia w najlepsze.

Żeby było śmieszniej, obie strony często powołują się na ten sam paragraf, różnie go interpretując. Doskonale pamiętam na przykład sprawę cmentarzy na Cytadeli, gdzie częścią nagrobków nie chciał się zająć żaden z urzędów. Bo zarówno Zarząd Zieleni Miejskiej, jak i urzędnicy wojewody inaczej rozumieli ustawę o grobach wojennych. Co tu się zresztą dziwić? Przykład idzie z góry. Przecież nie tak znowu dawno premier i prezydent różnie czytali konstytucję w sprawach polityki zagranicznej.

Różnica taka, że tam chodziło o pewną nadgorliwość i nadmiar woli. W Poznaniu – niestety – zwykle chodzi o jej brak.

Spodobał Ci się ten tekst? Możesz go udostępnić: