www.poznanspozakamery.pl
facebook.com/poznanspozakamery

Poznań Spoza Kamery » 20 chwil poznańskiej polityki AD 2020, których nie da się odzobaczyć: mucha Witkowskiego, SMS-y Jaśkowiaka i inne

2 stycznia 2021

20 chwil poznańskiej polityki AD 2020, których nie da się odzobaczyć: mucha Witkowskiego, SMS-y Jaśkowiaka i inne

#Poznań  #Jacek Jaśkowiak  #Szymon Szynkowski vel Sęk  #Jadwiga Emilewicz  #2020  #sylwester  #polityka

Mnóstwo lolcontentu dostarczył Jacek Jaśkowiak na swoich konferencjach prasowych. Ale było też głośne przemówienie Jadwigi Emilewicz z ambony, występ Waldemara Witkowskiego w debacie w TVP czy wywiad Marleny Maląg, w którym nie chciała odpowiadać na pytania. Zapraszam na krótki przegląd.

Ten tekst w zasadzie powinien był tu wylądować 31 grudnia. No, może w ostateczności, 1 stycznia.

Z powodu zakazu przemieszczania się godziny policyjnej apelu premiera no nie wiadomo, jak to właściwie nazwać, tak czy inaczej tym razem doszło do pewnego zakrzywienia czasoprzestrzeni. Niektórzy, jak niżej podpisany, robili sylwestra i świętowali nadejście nowego roku dopiero wczoraj.

Załóżmy więc, że jeszcze nie jest za późno, by przypomnieć sobie "the best of..." poznańskiej polityki z całego zeszłego roku. Zwłaszcza że trochę tego było.

Mnóstwo takiego lolcontentu dostarczał prezydent Jacek Jaśkowiak na licznych - przez moment na wiosnę wręcz codziennych - konferencjach prasowych. Ale było też głośne przemówienie ówczesnej wicepremier Jadwigi Emilewicz z ambony na Jasnej Górze, niezapomniany występ Waldemara Witkowskiego w debacie TVP czy rap posła Adama Szłapki o prezesie PiS.

Zwracam przy okazji uwagę, że już niebawem, bo w lutym, kolejne rozdanie Poznańskich Oscarów. Znalezienie się w poniższym zestawieniu daje naprawdę duże szanse na nominację. A może nawet na statuetkę.

27 LUTEGO
Jadwiga Emilewicz nazywa koronawirusa szansą dla przedsiębiorców

Koronawirus jeszcze do Polski nie dotarł, dopiero był w drodze, a już mieliśmy pierwsze polityczne faux pas w jego sprawie. Zaliczyła je Jadwiga Emilewicz - wówczas minister rozwoju i posłanka ekipy rządzącej wybrana z Poznania.

- Polska gospodarka oparta na małych i średnich firmach, które nie miały swoich parków produkcyjnych ulokowanych w Chinach, paradoksalnie na tego typu kryzysie może skorzystać - powiedziała Emilewicz podczas rozmowy z dziennikarzami w Poznaniu.

Jej słowa zacytowała Polska Agencja Prasowa. I zrobiła się burza. Oczywiście można się domyślać, co miała na myśli Emilewicz, ale jej wypowiedź zabrzmiała wyjątkowo niefortunnie. Szybko też za nią przeprosiła.

Zresztą Jadwiga Emilewicz w ogóle nie miała farta do wypowiedzi na temat epidemii. Kilka tygodni później, mówiąc o tzw. tarczy antykryzysowej w TVN24, stwierdziła: - Mam nadzieję, że ta sytuacja nauczy nas, że warto się ubezpieczać.

No, wypisz, wymaluj premier Włodzimierz Cimoszewicz.

9 KWIETNIA
Jacek Jaśkowiak nazywa Jarosława Kaczyńskiego "psychopatą"

Konferencje prezydenta Poznania, na których miał informować dziennikarzy i mieszkańców o stanie epidemii, czasami zmieniały się spontanicznie w swoisty JJ show na najróżniejsze tematy.

Tu Jaśkowiak odpowiadał na niewinne z pozoru pytanie o pieniądze na walkę z epidemią. Ale, jak to on, zrobił dygresję i popłynął (na wideo mniej więcej od 21:00):



- Mamy w tej chwili dwa dramaty w Polsce. Z jednej strony mamy to nieszczęście koronawirusa i tej pandemii, ale też mamy olbrzymi kryzys polskiego państwa, w którym w wyniku demokratycznych wyborów parlamentarnych niestety władza skupiona jest w rękach, no dla mnie, psychopaty - podkreślił Jaśkowiak.

Nazwisko Jarosława Kaczyńskiego nie padło, ale trudno chyba mieć wątpliwości, o kogo chodziło prezydentowi Poznania. Zwłaszcza że zaraz potem dorzucił co nieco o braku niezależności premiera i ministrów.

8 KWIETNIA
Jacek Jaśkowiak wysyła swoją zastępczynię do sądu pracy

Prezydent Jaśkowiak na swoich konferencjach cisnął nie tylko po politycznych konkurentach. Już przez dwa kolejne dni przed akcją z "psychopatą" cała salwa poszła w stronę... jego własnej zastępczyni Katarzyny Kierzek-Koperskiej.

Najpierw Jaśkowiak zjechał Kierzek za decyzję, by idąc tropem rządu zamknąć też miejskie lasy. A dzień później na pytania, czy powinien tak publicznie po niej cisnąć, prezydent odparł, że jeśli ona sama ma coś przeciwko - to zawsze może iść do sądu (mniej więcej od 24:00):



Dorzucił jeszcze coś dla dziennikarzy: - Być może warto czasami zastanowić się przy zadaniu pytania, które państwo zadają, bo może to pytanie być dla kogoś potem przykre, gdy udzielam odpowiedzi.

20 KWIETNIA
Minister Marlena Maląg nie daje dziennikarzowi zadać pytań

Minister rodziny i polityki społecznej (a wówczas jeszcze także pracy) Marlena Maląg związki z Poznaniem ma może dość luźne, ale - było nie było - jako wicewojewoda parę lat urzędowała w gmachu przy al. Niepodległości, więc możemy ją po części traktować jako "naszą".

Tak czy inaczej - Maląg była w kwietniu gościem Marcina Zaborskiego w RMF FM. Rozmowa miała jednak dość niecodzienny przebieg. Jej fragmenty, a właściwie monologi pani minister, szybko zaczęły hulać po internecie.



- Pani minister, rozmawiamy, czy prowadzimy monolog? Proszę pozwolić zadać pytanie - próbował przerwać zdezorientowany Zaborski. I przyznał na antenie, że "nie rozumie za bardzo konwencji, w jakiej się znaleźliśmy".

27 KWIETNIA
Leszek Miller o wyborach 10 maja: "To jawny szwindel"

Kwiecień i maj to cały serial o niedoszłych - jak się potem okazało - wyborach prezydenckich 10 maja.

Rządzący ewidentnie liczyli, że uda im się wykorzystać sytuację, w której nikt poza Andrzejem Dudą nie ma praktycznie możliwości prowadzenia kampanii. A sporo ludzi niekoniecznie zaprzątało sobie głowę wyborami.

Rząd nie chciał więc stanu klęski żywiołowej, zamiast tego próbował zorganizować wybory, w których wszyscy głosowaliby korespondencyjnie. Zamiast Państwowej Komisji Wyborczej miały to zorganizować spółki skarbu państwa - m.in. Poczta Polska - podległe wicepremierowi Jackowi Sasinowi.

- Skoro zamiast urny wyborczej oferuje mi się skrzynkę pocztową, to uważam, że każdy, kto uczestniczy w tej farsie, chcąc nie chcąc, ją legitymizuje i autoryzuje jawny szwindel - ostro komentował w TVN24 Leszek Miller, były premier, obecnie europoseł z Wielkopolski.

Jego słowa też doczekały się szybkiej riposty ze strony interneutów. Przypomnieli, że Miller - jako były działacz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w czasach PRL-u - nie do końca wydaje się autorytetem akurat w sprawie przeprowadzania wolnych i demokratycznych wyborów.

28 KWIETNIA
Jacek Jaśkowiak zapowiada, że nie uzna wyników wyborów

Serial z wyborami trwał. Z każdym dniem coraz więcej wskazywało, że z różnych powodów nie da się ich przeprowadzić, a jeśli jakimś cudem się uda - to wyniki będą powszechnie kwestionowane.

Prezydent Jacek Jaśkowiak nie przebierał w słowach, regularnie krytykował kolejne posunięcia rządzących w tej sprawie na swoich konferencjach, ale najbardziej dosadnie wypowiedział się przed naszą kamerą.



- To nie będą wybory tajne, to nie będą wybory powszechne i moim zdaniem to będą pseudowybory. Nie będę uznawał ich wyniku, nawet jeśli dojdzie do formalnego zaprzysiężenia prezydenta - podkreślił Jaśkowiak.

19 MAJA
Adam Szłapka rapuje o Jarosławie Kaczyńskim

Także wiosną na czasie była akcja #hot16challenge. Polegała na tym, by wesprzeć medyków finansowo w walce z epidemią, a przy okazji nagrać krótki 16-wersowy kawałek o dowolnej treści.

Do zabawy przyłączył się m.in. prezydent Andrzej Duda, z czego zapamiętaliśmy głównie słowa o "ostrym cieniu mgły", ale również poznański poseł Adam Szłapka. Jego utwór dotyczył m.in. lidera partii rządzącej.



- Wykorzystałem ten "challenge", żeby powiedzieć kilka słów prawdy tym, którzy nami rządzą i którzy odpowiadają za chaos w państwie - napisał Szłapka na Facebooku.

28 MAJA
Jacek Jaśkowiak mówi, że matury uniemożliwią wybory

Wybory prezydenckie koniec końców udało się ogłosić na nowo i zorganizować 28 czerwca. Dziś mało kto już pamięta, że część opozycji początkowo kręciła nosem również na tę datę, a prezydent Poznania sugerował wręcz, że wyborów w tym dniu nie da się zrobić.



Jak Jaśkowiak to tłumaczył? - Jest wiele niewiadomych. Trwa pandemia i to jeszcze okres matur w szkołach, a większość lokali wyborczych mieści się właśnie w szkołach - podkreślał w RMF FM.

Prowadzący rozmowę Robert Mazurek wytknął mu, że matury owszem, są, ale w poniedziałek 29 czerwca i to z... historii muzyki oraz z kaszubskiego. Zapewne więc będą je pisać całe tłumy poznańskich uczniów.

13 CZERWCA
Posada dla Jarosława Pucka po konkursie, którego nie było

To akurat jedna z mniej głośnych spraw w tym zestawieniu. Jarosław Pucek, były kandydat na prezydenta Poznania, który od jakiegoś czasu sympatyzował z ekipą rządzącą, dostał pracę w rządowej instytucji. Został wiceprezesem Krajowego Zasobu Nieruchomości.

Kontrowersji tu nie brakowało, bo już wcześniej "Gazeta Wyborcza" podawała, że jest typowany na prezesa. Jego kandydaturę mieli jednak utrącić poznańscy działacze PiS. Zatem gdy sprawa trochę przycichła - Pucek został wiceprezesem. Bez konkursu.

Zapytana o sprawę Jadwiga Emilewicz - która wtedy była wicepremierem i KZN jej podlegał - przekonywała, że konkurs jednak był. Dopiero po emisji materiału zadzwoniła do redakcji z informacją, że... pomyliła się, i konkursu faktycznie nie było.



17 CZERWCA
Mucha we włosach Waldemara Witkowskiego w debacie TVP

Tymczasem w cieniu całej hucpy z wyborami mieliśmy poznański akcent. Szef Unii Pracy Waldemar Witkowski, poznaniak, ku powszechnemu zaskoczeniu skutecznie odwołał się od decyzji o zakwestionowaniu jego podpisów i zdołał zgłosić się do wyborów prezydenckich.

Dzięki temu wziął udział w debacie telewizyjnej. Zdaniem wielu komentatorów wypadł bardzo dobrze i przyćmił choćby Roberta Biedronia. Jednak tym, co najbardziej przykuło uwagę, był niecodzienny incydent z... muchą (od 18:50):



- Zapewne przyciągnął ją lakier, który miałem na włosach - mówił potem Witkowski w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim". - Co miałem jednak zrobić? Nie mogłem jej zabić, bo debatę oglądała moja 12-letnia córka, która kocha zwierzęta.

18 CZERWCA
Radny Michał Grześ z łóżka na posiedzeniu komisji

Zdalne zebrania, posiedzenia czy lekcje mają swoje uroki. Oczywiście głównym plusem jest to, że nie trzeba się ruszać z kanapy, a nawet z łóżka. Poznański radny PiS Michał Grześ skorzystał z tego w czerwcu podczas posiedzenia komisji oświaty i wychowania.



- Pytanie spoza porządku obrad: czy radny Grześ jest dobrze wychowany? - pytała radna Dorota Bonk-Hammermeister, wówczas radna niezrzeszona, obecnie w klubie Wspólny Poznań.

(Zerknąłem na protokół z posiedzenia komisji, bo ponoć była na nim krótka dyskusja na temat niecodziennej pozy Grzesia, jednak w samym protokole nie ma o tym niestety żadnej wzmianki)

Z pozoru drobną i śmieszną sprawę podchwyciły duże krajowe media. Radny Grześ znalazł się ponownie na tapecie po 11 latach, czyli pierwszy raz od czasu, gdy mówił o homoseksualnych skłonnościach słonia Ninio z poznańskiego zoo.

21 CZERWCA
Jadwiga Emilewicz przemawia z ambony na Jasnej Górze

Ta historia odbiła się z kolei bardzo głośnym echem. Wicepremier Jadwiga Emilewicz przemawiała z kościelnej ambony po mszy na Jasnej Górze w Częstochowie, czym sama pochwaliła się w internecie, a mówiła m.in. tak:

- Dla przedsiębiorcy, tak jak i dla nas wszystkich, praca powinna być przed kapitałem. Myślę, że na to dziś zwracamy uwagę, kiedy staramy się wesprzeć państwa w tym wzajemnym radzeniu sobie z trudnościami, z tym, co nas wszystkich spotkało, oferując pomoc publiczną, która ma sprawić, że państwo przetrwają w archipelagu polskiego życia społecznego, polskiego życia gospodarczego.



To wszystko działo się w środku kampanii prezydenckiej, tydzień przed wyborami, a prezydent Andrzej Duda często i gęsto chwalił się właśnie tą samą pomocą dla przedsiębiorców. Dlatego przemowę Emilewicz odebrano również w tym kontekście.

Sama Emilewicz tłumaczyła potem dziennikarzom, że nie dostrzega w swoim wystąpieniu "ani jednego wątku związanego z agitacją polityczną", jednak na całą sytuację zareagował nawet episkopat. Jego rzecznik podkreślił: "Świątynie nie są miejscem do uprawiania polityki".

9 LIPCA
Bartłomiej Wróblewski dostaje "rachunek dla rządu" od wójta

Premier Mateusz Morawiecki i inni politycy PiS w kampanii prezydenckiej objeżdżali miejscowości w całym kraju. I wręczali czeki z wypisanymi kwotami, które - jak się potem okazało - miały dopiero zostać przelane na konta miast i gmin w ramach Funduszu Inwestycji Lokalnych.

Nie wszyscy samorządowcy witali ich z otwartymi ramionami i przyjmowali te czeki. Najgłośniejszy protest był w Chodzieży, gdzie burmistrz Jacek Gursz przedzierał się przez tłum, by wręczyć premierowi własny rachunek dla rządu.

Ale nie on jeden wpadł na taki pomysł. Z podobną niespodzianką wyskoczył Tadeusz Czajka, wójt Tarnowa Podgórnego, gdy z czekiem na blisko 4 mln zł przyjechał do niego poznański poseł Bartłomiej Wróblewski.



13 LIPCA
Dymisja Katarzyny Kierzek-Koperskiej i SMS-y od Jaśkowiaka

Zaraz po II turze wyborów prezydenckich swój finał znalazła też inna, zupełnie lokalna sprawa, gdy Jacek Jaśkowiak ostatecznie zdymisjonował swoją zastępczynię Katarzynę Kierzek-Koperską.

Zrobił to w niecodziennej formie. Z różnych wyjaśnień, jakie słyszeliśmy w tej sprawie z obu stron, wynika, że Jaśkowiak najpierw umówił się na wypowiedź dla telewizji, krótko przed nią próbował się do Kierzek dodzwonić, ale nie mógł, więc - zapewne chcąc uniknąć potem zarzutów, że zwolnił ją przed kamerami - wysłał jej szybko SMS-a:

"Informuję, że podjąłem dzisiaj decyzję o odwołaniu Ciebie ze stanowiska Zastępcy Prezydenta Miasta Poznania. Z poważaniem Jacek Jaśkowiak"

Szczegółowo o tym, jak doszło do dymisji i jak wcześniej układała się ich "współpraca", Jaśkowiak i Kierzek-Koperska opowiadali zaraz potem w licznych wywiadach. Także dla WTK. Oczywiście każde z osobna.





19 LIPCA
Jadwiga Emilewicz zapowiada odbijanie Poznania

#OdbijamyPoznań - takim hashtagiem Jadwiga Emilewicz opatrzyła podany dalej wpis o spotkaniu młodych poznańskich działaczy prawicowych.


Z użytego hashtagu szybko zaczęli kpić internauci, w tym również politycy rządzącej miastem Koalicji Obywatelskiej. Wiceprezydent Mariusz Wiśniewski: "Od kogo chcecie odbijać Poznań? Od Niemców? Jest pod czyjąś okupacją?".

Były poseł Szymon Ziółkowski pytał Emilewicz, czy to oznacza, że nie uznaje władz miasta wybranych w demokratycznych wyborach w 2018 r. Dodajmy, że wszystko działo się kilka dni po II turze wyborów prezydenckich, w których Andrzej Duda akurat w Poznaniu dostał tylko 28 proc. głosów.

15 SIERPNIA
Franciszek Sterczewski o podwyżkach dla polityków

Z podwyżkami dla polityków było tak, że najpierw po cichu to przegłosowali (386 posłów za - czyli również niemal cała opozycja!), a gdy zrobiło się o tym głośno - zapadli się pod ziemię i nie bardzo chcieli komentować sprawę.

Jednym z nielicznych, którzy nie tylko komentowali, ale również wyłamali się w głosowaniu, był Franciszek Sterczewski. Poznański poseł Koalicji Obywatelskiej od początku podkreślał: - Głosowanie za tą ustawą, w tych okolicznościach pandemii i grożącego nam kryzysu, to jest błąd!



Zaraz po głosowaniu wydawało się, że władze klubu spróbują wyciągnąć jakieś konsekwencje wobec Sterczewskiego i innych buntowników, ale... stało się zupełnie inaczej. Koniec końców to ci drudzy postawili na swoim.

Widząc bowiem, jak dużo emocji i komentarzy budzi sprawa, rządzący i opozycja z podkulonym ogonem wycofali się z przegłosowanych już wstępnie podwyżek i dotąd nie wracali już do tematu.

21 SIERPNIA
Franciszek Sterczewski udziela wywiadu na rowerze

A tu jeszcze inny głośny występ posła Sterczewskiego z minionego roku. Zaproszony do programu Onet Rano, w którym rozmowy przed epidemią odbywały się w samochodzie, a teraz prowadzący łączy się z rozmówcą przez internet...


...Sterczewski postanowił wystąpić również jadąc - tyle że na rowerze.

19 LISTOPADA
Antyunijny Szymon Szynkowski vel Sęk show w sejmie

Wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk miał swój wielki dzień 19 listopada. To wtedy w sejmie jako poseł wnioskodawca prezentował projekt uchwały, w której posłowie popierają rząd premiera Morawieckiego, grożący wówczas wetem do unijnego budżetu.



- Weto nie jest celem samym w sobie. Jest narzędziem, żeby ostatecznie osiągnąć negocjacyjny sukces - przekonywał wiceminister. - Nie chcemy niczego blokować, ale nie możemy dopuścić, by to Komisja Europejska zablokowała dobry budżet dla Polski.

Szerf poznańskiego PiS wyczytywał fragmenty z unijnych traktatów, przekonywał, jaka ta Unia Europejska stronnicza i jak nas Polaków dyskryminuje. Wyszło na tyle ostro, że w materiale do wieczornych Wiadomości TVP to Szynkowski vel Sęk, a nie Morawiecki, grał pierwsze skrzypce.

9 GRUDNIA
Jacek Jaśkowiak zaszczepi się na covid pod warunkiem...

Na jednej z ostatnich zeszłorocznych konferencji Jacka Jaśkowiaka padło pytanie, czy zaszczepi się na covid publicznie, aby zachęcić do tego poznaniaków (od 2:20):



- Takie publiczne zaszczepienie uzależniłbym też od tego, czy ono będzie w rękę, czy w jakieś inne miejsce ciała. Nie chciałbym publicznie robić pewnych demonstracji - odparł Jaśkowiak. I wyjaśnił: - Jeżeli to będzie w ramię, a nie, jak to mówią, w pupę, to jak najbardziej jestem gotów to zrobić.

19 GRUDNIA
Jacek Jaśkowiak proponuje pracę byłemu wojewodzie

Prezydent Poznania był gościem Wieczoru WTK 19 grudnia, zaraz po tym, jak z posady wyleciał wojewoda Łukasz Mikołajczyk z PiS.



Jak zwykle Jaśkowiak wychwalał Mikołajczyka. Wyraził nadzieję, że jego potencjał i doświadczenie jeszcze zostaną wykorzystane w innym miejscu. Prowadząca Weronika Szymańska zapytała półżartem, czy może w urzędzie miasta.

- Nie wykluczam takiej współpracy z panem wojewodą - odparł z całkowicie poważną miną Jaśkowiak.