www.poznanspozakamery.pl
facebook.com/poznanspozakamery

Poznań Spoza Kamery » Nie zarobimy na Euro? A skąd, już zarabiamy

23 czerwca 2011,

Nie zarobimy na Euro? A skąd, już zarabiamy

Euro 2012 - Polska - Ukraina - RPA - pieniądze - inwestycje - kibice - UEFA

„Mija rok od mistrzostw w RPA. Zostało po nich wiele – niedosyt też. Tak będzie z naszym Euro?” – niepokoi się „Rzeczpospolita”.

I wylicza, że:

- rok po mundialu w RPA nie jest bezpieczniej, niż było,
- wcale nie przyjeżdża więcej turystów,
- gospodarka się rozwija, ale wcale nie dzięki mistrzostwom,
- właściciele lokalnego biznesu są rozczarowani,
- i tak naprawdę zarobiła FIFA, a nie gospodarze turnieju.

Jest w tym sporo prawdy, ale – mam wrażenie – również sporo przesady. O tym, że większość zysków (z biletów, transmisji itd.) zgarnia organizator turnieju – w naszym przypadku będzie to UEFA – wiadomo przecież nie od dziś. Poza tym trudno porównywać Południową Afrykę z Polską czy Ukrainą. Inny kontynent, inna kultura, inne stereotypy za granicą.

Dlatego stawianie retorycznych pytań typu: „czy tak samo będzie z naszym Euro?” wydaje mi się pewnym nadużyciem.

Tym bardziej że tak naprawdę to my już na Euro… może nie zarobiliśmy w sensie czysto finansowym, ale na pewno zyskaliśmy. Dostaliśmy sporego inwestycyjnego kopa.

Jasne, nie wszystko wyszło. Nie ze wszystkim zdążymy. Ale gdyby nie Euro 2012, to pewnie niektórych planów nie udałoby się zrealizować w ogóle, przynajmniej w najbliższej przyszłości. I tak na przykład w Poznaniu moglibyśmy prędko się nie doczekać:

- rozbudowanego lotniska,
- nowego dworca (cały czas jest nadzieja, że będzie na Euro),
- wyremontowanych ulic: Bukowskiej, Bułgarskiej, Grunwaldzkiej i paru innych,
- jakby nie patrzeć, stadionu (tylko poprawmy niedoróbki i wybierzmy tego nieszczęsnego operatora!),
- remontów linii kolejowych do Gdańska i Wrocławia.

To wcale nie tak mało.

Poza tym, gdy słyszę, że do samej Polski przyjedzie około miliona kibiców – jestem spokojny, że coś jednak na tym Euro zarobimy. Przecież zagraniczni goście nie będą głodować ani spać na ulicy.

A poza tym, tak już zupełnie na koniec – Polak potrafi! Zarobić na Euro 2012 też. Sprawdźcie sami.

Seweryn Lipoński / 23 czerwca 2011