www.poznanspozakamery.pl
facebook.com/poznanspozakamery

Poznań Spoza Kamery » Tym razem Halloween i bogin w szafie przy ul. Wiejskiej. Sprawdzamy, czego boją się nowi poznańscy posłowie

31 października 2019

Tym razem Halloween i bogin w szafie przy ul. Wiejskiej. Sprawdzamy, czego boją się nowi poznańscy posłowie

Wybory 2019 - Poznań - Halloween - Joanna Jaśkowiak - Jadwiga Emilewicz - Franciszek Sterczewski

Dziś Halloween, czy jak kto woli Noc Duchów, gdy budzą się najróżniejsze upiory i inne demony. Poznańscy politycy też przed nimi nie uciekną. Jak co roku sprawdzamy, co budzi ich największy strach.

To już na Poznań Spoza Kamery pewnego rodzaju tradycja.

Zaczęło się przed dwoma laty, w Halloween 2017, gdy Jacek Jaśkowiak ujrzał upiora gotowego pokonać go w wyborach prezydenckich, a Mariusz Wiśniewski drżał na samą myśl o minister Annie Zalewskiej, szykującej kolejne reformy oświaty.

Z kolei przed rokiem - tuż po wspomnianych wyborach samorządowych - sprawdzaliśmy, co może przerażać Jaśkowiaka i tych, którzy chwilę wcześniej z nim konkurowali.

- Halloween 2017: Czego boją się Jacek Jaśkowiak i spółka? Halloween i 10 upiorów przy pl. Kolegiackim
- Halloween 2018: Bogin powrócił na pl. Kolegiacki! Halloween i 7 upiorów, których boją się Jacek Jaśkowiak i jego byli już konkurenci

Tym razem na imprezę halloweenową zaprosiliśmy tych, którzy przed chwilą odnieśli sukces, po wyborach parlamentarnych meldując się w Sejmie. Czyli nowych poznańskich posłów.

Przypomnijmy jeszcze krótko samą ideę tej zabawy. Delikwent staje przed starą, zamkniętą szafą, w której zamieszkał bogin - upiór doskonale znany wszystkim czytelnikom "Harry'ego Pottera".



Jeśli ktoś nie czytał, to prof. Remus Lupin szybciutko wyjaśni, czym jest bogin i dlaczego to on przyda nam się do tej zabawy:

- ...bogin siedzący sobie gdzieś w ciemności nie ma żadnej widzialnej postaci. Jeszcze nie wie, co najbardziej przestraszy osobę znajdującą się na zewnątrz. Nikt nie wie, jak bogin wygląda, kiedy jest sam, ale kiedy wychodzi, natychmiast staje się czymś, czego najbardziej się boimy.

(Harry Potter i Więzień Azkabanu, wyd. Media Rodzina, tłum. A. Polkowski, s. 142-143)


To jedziemy. Zobaczmy, w co zamieni się bogin, kiedy wydostanie się z szafy i oko w oko stanie z nim...

Waldy Dzikowski
KOALICJA OBYWATELSKA

Już niejedno Halloween poseł Dzikowski przeżył, już niejedną straszną rzecz zobaczył, bo jest najdłużej urzędującym poznańskim parlamentarzystą.

Tym razem bogin na jego widok zamieni się w telefon. Dzwonią z Tarnowa Podgórnego. Dzikowski - dla przypomnienia: były wójt Tarnowa Podgórnego - odbiera.

- Jak tam nasze wyniki? - zagaja. - Słyszałem, że najlepsze w Polsce.

- Nic z tych rzeczy, panie pośle, zaszła pomyłka przy liczeniu głosów - odzywa się głos w słuchawce. - Tak naprawdę w Tarnowie Podgórnym wygrał PiS.

--

Jadwiga Emilewicz
PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ

Widząc panią minister bogin zmienia się w... Starego Marycha.

- Tej, bimba jedzie! - woła Marych na widok tramwaju za oknem.



"Co on gada?" - zastanawia się Emilewicz. Próbuje zagadać Marycha opowieściami o świetnym stanie polskiej gospodarki, niskim bezrobociu, wspomina o piątce Emilewicz i o pieniądzach na szpital kliniczny.

- Tej, mela zez Krakowa, przystań bręczeć - upomina ją Stary Marych. - Nie blubraj tyle.

Tymczasem Emilewicz z zazdrością zerka na rower Marycha. Zarąbisty. I przez tyle lat nikt mu go nie ukradł!

--

Rafał Grupiński
KOALICJA OBYWATELSKA

Zaraz po wyjściu z szafy upiór, widząc Grupińskiego, zmienia się w Jacka Jaśkowiaka.

- Jacek? To ty? - upewnia się zaskoczony poseł. - Jak miło cię widzieć! Co słychać?

- Grupiński musi odejść! - wykrzykuje prezydent Jaśkowiak, wbijając mu przysłowiowy nóż w plecy.

Przypatruje się temu wszystkiemu grupka działaczy Platformy. Każdy z nich już ostrzy sobie zęby na nowe rozdanie, nowe strefy wpływów i oczywiście - last, but not least - nowe stanowiska.

--

Joanna Jaśkowiak
KOALICJA OBYWATELSKA

Tu bogin przyjmie postać ministra Zbigniewa Ziobry.

Ministrowi towarzyszą policjanci. Bez żadnego cackania się podchodzą i zakuwają posłankę Jaśkowiak w kajdanki.

- Jest pani zatrzymana! - oznajmia Ziobro z groźną miną. - Jako prokurator generalny deklaruję. że już żadne przekleństwo nigdy przez tę panią użyte nie będzie!

I wymachuje zdumionej Jaśkowiak przed nosem nowelizacją kodeksu karnego.

Zgodnie z nowymi przepisami opracowanymi przez Ministerstwo Sprawiedliwości zgłoszonymi jako projekt poselski bez konsultacji społecznych - publiczne przeklinanie jest teraz zagrożone karą do dwóch lat więzienia.

Co istotne, nowe przepisy weszły w życie bez vacatio legis i działają wstecz, zaś ich zgodność z konstytucją potwierdził Trybunał Konstytucyjny pod kierownictwem prezes Julii Przyłębskiej.

--

Katarzyna Kretkowska
LEWICA

Ku zaskoczeniu Kretkowskiej bogin zmienia się w jej nowego sejmowego kolegę Jacka Tomczaka.

Tego samego, który w 2015 r. przechwycił wywalczony przez Kretkowską mandat posłanki, gdy okazało się, że Zjednoczona Lewica nie przekroczyła progu wyborczego. Teraz Tomczak jest już posłem PSL.

- Zapraszam do współpracy na rzecz Poznania - zachęca Tomczak. - Chciałbym, żebyśmy wszyscy jako poznańscy parlamentarzyści stworzyli wspólny front, także w sprawach praw kobiet, aborcji czy in vitro. Na pewno uda nam się znaleźć kompromis.

Posłanka Kretkowska na samą myśl aż kipi z wściekłości...

--

Franciszek Sterczewski
KOALICJA OBYWATELSKA

Tu nie ma żadnych wątpliwości. Z szafy wyłania się reporter TVP Info, który zaczyna gonić za Sterczewskim po korytarzach Sejmu, próbując zadać mu kilka pytań.

- Panie pośle! Panie pośle! - woła co chwilę.

- Jeszcze nie skończyłem kawy - odkrzykuje Sterczewski.



To, o co najbardziej chce Sterczewskiego zapytać bogin z mikrofonem, to nowy regulamin Sejmu. Zapisano w nim m.in. możliwość wstępu wyłącznie w stroju galowym, poza tym posłowie nie mogą już jeździć do Warszawy pociągiem, tylko muszą lecieć samolotem.

--

Adam Szłapka
KOALICJA OBYWATELSKA

Tym razem bogin zmienia się w Victora d'Hondta.

Słynny belgijski naukowiec, twórca metody proporcjonalnego przeliczania głosów na miejsca w parlamencie, siedzi za stolikiem i... no właśnie, ze złośliwym uśmieszkiem przelicza głosy na mandaty w Sejmie.

Za każdym razem wychodzi mu, że większość zgarnia PiS.

- To wypaczenie! Opozycja miała więcej głosów - irytuje się Szłapka. Prof. d'Hondt rechocze: - Z takim przywódcą i tak nigdy nie wygracie.

--

Szymon Szynkowski vel Sęk
PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ

Z szafy wychodzą prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

Jest pierwsze posiedzenie nowego Sejmu. Prezydent przyjmuje dymisję rządu Morawieckiego. I zaraz potem desygnuje na nowego premiera... nie, wcale nie Morawieckiego, tylko z zaskoczenia kogoś zupełnie innego.

A tyle Szynkowski vel Sęk miał tych fajnych fotek z premierem! Teraz wszystkie pójdą do kosza.

--

Bartłomiej Wróblewski
PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ

Żarty się skończyły. Bogin przemienia się w komisarza wyborczego, który oznajmia posłowi Wróblewskiemu, że te wyniki wyborów to jeszcze nie do końca ostateczne.

- Jak to? - dziwi się Wróblewski. - Przecież dostałem się do Sejmu.

Zatem komisarz wyborczy wyjaśnia, że niby tak, ale protest niespodziewanie wniósł... Tadeusz Dziuba.

Jego zdaniem komisje wyborcze mogły się pomylić i wpisać prawdziwe wyniki Dziuby w rubryce dla Wróblewskiego. I na odwrót. Jeśli komisje mogły tak pomylić Marcina Bosackiego z Przemysławem Alexandrowiczem, to mogły też pomylić Dziubę z Wróblewskim...

Były szef poznańskiego PiS z szelmowskim uśmiechem dodaje, że po prostu chce to sprawdzić z czystej ciekawości, i dla pewności, czy wszystko zostało policzone jak trzeba.

--

Katarzyna Ueberhan
LEWICA

Kapitan tonącego okrętu Europoseł Robert Biedroń oznajmia, że odchodzi z Wiosny, bo "to nie jest Wiosna, którą zakładał", ale "będzie pamiętał tę, którą założył w marcu".

Oczywiście niezależnie od tego nie zamierza zrezygnować z mandatu europosła.

Tu następuje ryk śmiechu publiczności. A przypomnijmy, że właśnie śmiech jest tym, co wykańcza bogina.

Dlatego upiór z szafy - chwilowo przemieniony w Biedronia - eksploduje z hukiem i znika z poznańskiej polityki na cały kolejny rok.

Seweryn Lipoński / 31 października 2019