www.poznanspozakamery.pl
facebook.com/poznanspozakamery

Poznań Spoza Kamery » Eurowybory 2019. Wyprawka dla nowych wielkopolskich europosłów, czyli małe co nieco na drogę do Brukseli

30 maja 2019

Eurowybory 2019. Wyprawka dla nowych wielkopolskich europosłów, czyli małe co nieco na drogę do Brukseli

Ewa Kopacz - Leszek Miller - Zdzisław Krasnodębski - Andżelika Możdżanowska - Sylwia Spurek

Przed nimi całe pięć lat pracy w Parlamencie Europejskim. To może być fascynująca, ale jednocześnie trudna i wyczerpująca przygoda, zwłaszcza na samym początku. Dlatego dla nowych europosłów przygotowaliśmy specjalną wyprawkę z przydatnymi gadżetami.

Z jednej strony to dla nich - przynajmniej na razie - tylko jedna kadencja. Z drugiej strony - pięć lat w polityce to jednak sporo. Zdarza się, że to wręcz cała epoka.

Kiedy dotychczasowi europosłowie wyjeżdżali pięć lat temu do Brukseli, to premierem był Donald Tusk, mało kto poza Warszawą słyszał o restauracji Sowa i Przyjaciele, a cytat "ch..., d... i kamieni kupa" zdecydowanie bardziej niż z wielką polityką kojarzył się z rozmowami spod budki z piwem.

Jednym z tych 51 polskich eurodeputowanych szykujących się do wyjazdu do Brukseli był wtedy młody poseł Andrzej Duda, znany głównie z występu w filmie "Mgła" i z tego, że kandydował na prezydenta Krakowa.

Dodajmy jeszcze, że Poznaniem rządził jeszcze Ryszard Grobelny, a w tramwajach i autobusach musieliśmy kasować papierowe bilety zamiast przykładać kartę PEKA do czytników. W centrum handlowym przy dworcu od paru tygodni trwała naprawa sufitu po słynnym "skyfall".

Teraz europosłowie wracają do Polski, gdzie niejaki Mateusz Morawiecki jest prezesem banku premierem, a policja dopiero co odnalazła w Hiszpanii gościa skazanego za podsłuchy w restauracji Sowa i Przyjaciele, które zdaniem niektórych obaliły poprzedni rząd.

Już nie aż tak młody Andrzej Duda dawno nie jest żadnym europosłem, bo Brukselę zamienił na Krakowskie Przedmieście, a znany jest teraz także z podpisywania - no, sporadycznie z wetowania - różnych ustaw rządzącego PiS.

Prezydentem Poznania jest Jacek Jaśkowiak. Poznański ZTM podaje, że z papierowych biletów korzysta ledwie 4 proc. pasażerów, a galeria handlowa przy dworcu nie nazywa się już Poznań City Center, tylko Avenida.

Wyprawka z przymrużeniem oka

Wybaczcie ten przydługi wstęp. Ale chciałem uświadomić, na jak długo nowa ekipa dzielnych europosłów wyjeżdża do Brukseli, przez co będziemy ich najwyżej raz po raz oglądać w telewizorze. Te pięć lat to przecież prawie jak cała podstawówka.

- Już nie! - poprawia z pierwszej ławki Anna Zalewska, nowa eurodeputowana z Dolnego Śląska (168 tys. głosów), która ostatnio jest całkiem na bieżąco w sprawach polskiej oświaty.

Tak czy inaczej - dla debiutujących europosłów pierwsze dni w Parlamencie Europejskim będą zapewne właśnie trochę jak początek podstawówki. Nowi koledzy i koleżanki, nowe zwyczaje, wszystko nowe.

Dlatego dla każdego z wielkopolskich deputowanych przygotowaliśmy specjalną wyprawkę dla ucznia dla europosła. Może nie jest szczególnie na bogato, ale każdy z tych gadżetów powinien przynajmniej poprawić nastrój, oczywiście o ile nasi reprezentanci w Brukseli mają do siebie dystans i poczucie humoru.

Załapał się nawet Zdzisław Krasnodębski. Co prawda on akurat jest już w Parlamencie Europejskim od paru lat, zna tam różne zakamarki i tej wyprawki pewnie jakoś szczególnie nie potrzebuje, ale jak wszystkim - to wszystkim.



WYPRAWKA DLA EWY KOPACZ

Encyklopedia dinozaurów i innych zwierząt prehistorycznych. Mieliśmy już raz europosła, który nie tylko twierdził, że dinozaury żyły w czasach ludzi, ale też że wśród tych dinozaurów istniał potwór z Loch Ness czy smok wawelski.

Tego Ewa Kopacz już raczej nie przebije. Ale też zapewne nie chciałaby być do Macieja Giertycha porównywana. Dlatego taka książka przyda się jak najbardziej do poczytania w długie brukselskie wieczory.

Dzięki niej na koniec kadencji była premier będzie już nie tylko doskonale kojarzyć, czym różni się dinozaur od mamuta, ale też w wywiadach będzie mogła sypać różnymi ciekawostkami. Typu co miał na głowie parazaurolof, ile metrów miała szyja diplodoka albo ile kilogramów naraz zjadał tyzanozaur.

Zdjęcie Jacka Jaśkowiaka. Najlepiej z autografem. Jeszcze jako premier Ewa Kopacz powiedziała raz o Jacku Jaśkowiaku tak: - Jestem przekonana, że w II turze tak wspaniali ludzie jak Hanna Gronkiewicz-Waltz, Dutkiewicz we Wrocławiu, w Poznaniu... yyy... nasz kandydat na prezydenta... będą zwycięzcami!

Oczywiście minęło już parę lat. Trudno wątpić, że obecnie Kopacz pamięta już doskonale, jak nazywa się prezydent Poznania. Zwłaszcza że to z tych okolic kandydowała teraz do Parlamentu Europejskiego. To zdjęcie zatem tylko tak na wszelki wypadek.

Złośliwi mogliby dodać, że za jakiś czas to Jaśkowiak - który teraz wspierał Ewę Kopacz w kampanii i polecał ją wyborcom - może mieć problem z przypomnieniem sobie jej nazwiska, skoro w Brukseli będziemy ją widywać od wielkiego święta.



WYPRAWKA DLA ZDZISŁAWA KRASNODĘBSKIEGO

Mapa Wielkopolski i plan Poznania. Z taką wyprawką prof. Krasnodębski już bez większych problemów powinien ogarnąć, gdzie kończy się woj. wielkopolskie, a gdzie jest Koszalin.

To na wypadek, gdyby przyszło mu do głowy np. otworzyć w Koszalinie nowe biuro poselskie. Podpowiadamy też poznańskim parlamentarzystom PiS, by przekazali Krasnodębskiemu, że ich lokal mieści się przy Św. Marcinie.

Zdaje się, że będzie tam do zajęcia wolne biuro po europośle Ryszardzie Czarneckim. Uwaga - wewnątrz może być lekko przykurzone... Z planem Poznania pod ręką Zdzisław Krasnodębski powinien tam trafić bez problemów.

Skuteczne social media. Nie ma co się śmiać. Gdyby swego czasu Barack Obama pisał sam o sobie na Twitterze, że "to mój niedościgły wzór i ideał", to kto wie, może nie zostałby prezydentem USA.

Zdzisław Krasnodębski napisał... i jednak ponownie został europosłem. Ale w Brukseli zapewne wolałby unikać takich wpadek. Nawet w cyberprzestrzeni. Ten poradnik powinien w tym pomóc.



WYPRAWKA DLA LESZKA MILLERA

Nadmuchiwany strój do walk sumo. Z każdym kolejnym dniem kampanii Leszek Miller prowadził ją w coraz bardziej niecodziennych miejscach. Pojawił się m.in. na Festiwalu Fantastyki Pyrkon oraz na... pokazowym treningu walk sumo.

- Zawodnicy sumo zawsze we mnie wzbudzali respekt. Bardzo się cieszę, że taka z pozoru egzotyczna dyscyplina sportu znajduje w Polsce naśladowców - skwitował Miller zaraz po stoczeniu krótkiej walki.

Teraz, również dzięki niemu, walki sumo mogą zyskać popularność także w Brukseli i w okolicach. Zwłaszcza jeśli jakieś ostre potyczki słowne z innymi eurodeputowanymi miałyby się przenieść poza salę obrad...

Przydatny dla byłego premiera będzie wówczas taki strój, bo z całym szacunkiem, ale nie ma takiej tuszy jak np. Jacek Saryusz-Wolski czy Silvio Berlusconi.

Osobisty pamiętnik zamykany na kłódkę. Posłuży do spisywania kolejnych politycznych wspomnień - tym razem z Parlamentu Europejskiego.

Dzięki temu przed kolejną kampanią nie trzeba będzie wznawiać książki "Tak to było", będzie nowa właśnie o europarlamencie, i to ją Miller będzie mógł podpisywać na spotkaniach z wyborcami.

No chyba że do tego czasu usłyszymy, że to jednak Mateusz Morawiecki podpisywał traktat akcesyjny i przeprowadzał referendum w czerwcu 2003 r., wówczas kolejne wydanie "Tak to było" może się mimo wszystko okazać niezbędne.



WYPRAWKA DLA ANDŻELIKI MOŻDŻANOWSKIEJ

Lojalka do podpisania wiecznym piórem. Pani wiceminister - a teraz już europosłanka - zasłynęła jakiś czas temu dość, hmm, swobodną zmianą politycznych barw.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapewne wolałby w przyszłości uniknąć podobnego scenariusza. Zwłaszcza że - co tu kryć - tym transferem zapewnił byłej już posłance PSL całkiem szybką karierę w obozie rządzącym. Zatem spieszymy z pomocą. To znaczy z lojalką przynależności do PiS.

Zdaje się, że Możdżanowska już absolutnie nie uważa, że PiS "kłamało, kłamie i będzie kłamać" (zresztą oczywiście nigdy tak nie uważała, to było wyjęte z kontekstu, poza tym tylko realizowała linię partyjną PSL!). Zatem można przypuszczać, że chętnie i bez oporów podpisze takie partyjne zobowiązanie.

Anonimowa kartka z podziękowaniami od działaczy PSL. Mało kto zwrócił uwagę, ale sukces Andżeliki Możdżanowskiej w eurowyborach pozwoli jej byłej partii... zwiększyć stan posiadania w Sejmie.

Dotąd Możdżanowska była wiceministrem inwestycji i rozwoju. Jednak cały czas - podobnie jak większość polityków zasiadających w rządzie - zasiadała w sejmie. Dopiero teraz musi się zrzec mandatu.

Kto go przejmie? No a jakże, kolejny najlepszy kandydat z listy... PSL w okręgu obejmującym Kalisz, Ostrów Wlkp. i Leszno. To przecież właśnie z tej listy - jeszcze jako kandydatka ludowców - Możdżanowska weszła do Sejmu w 2015 r.

Teraz zastąpi ją Piotr Walkowski. Dzięki temu ludowcy, którzy niedawno musieli wypożyczać posłów, by ratować klub, w tej chwili z Unią Europejskich Demokratów będą mieli już 17-osobową ekipę.

Dla Możdżanowskiej przygotowali więc kartkę z podziękowaniami, choć niepodpisaną, bo jednak jeszcze oficjalnie nie wyszli z Koalicji Europejskiej i woleliby tam przesadnie nie podpaść.



WYPRAWKA DLA SYLWII SPUREK

Radiomagnetofon z zestawem pustych kaset. Liderka listy Wiosny w Wielkopolsce praktycznie każdą debatę rozpoczynała od wykutej na pamięć formułki, która brzmiała mniej więcej tak:

- "Europa dla ciebie". To jest hasło Wiosny Roberta Biedronia w tych wyborach do Parlamentu Europejskiego, dlatego że my chcemy rozwiązywać realne problemy Polaków dzięki Unii i dzięki jej funduszom.

Teraz wyprawka powinna ułatwić jej sprawę. Jeśli w Parlamencie Europejskim będzie chciała kilka razy powtórzyć to samo przemówienie, to za pierwszym razem będzie mogła je nagrać na kasetę, a potem po prostu puścić z odtworzenia.

Tabliczka w barwach Wiosny. Kampania partii Roberta Biedronia była tak wyreżyserowana, że może dostać nominację do Poznańskich Oscarów 2019 na wieczorze wyborczym po ogłoszeniu sondażowego wyniku Wiosny na poziomie 6,6 proc. posypało się konfetti.

Mam dziwne wrażenie, że zgodnie z przygotowanym wcześniej scenariuszem to konfetti posypałoby się nawet w sytuacji, gdyby exit poll pokazał 4,9 proc.

Jednym z elementów tego starannie wyreżyserowanego widowiska były tabliczki podczas konferencji prasowych. Kiedy dziennikarze telewizyjni nagrywali wypowiedzi Biedronia czy Spurek - tło za ich plecami wypełniało grono działaczy Wiosny z tabliczkami z nazwą partii i innymi hasłami.

Jedną z takich tabliczek - na pamiątkę mimo wszystko udanej i zakończonej sukcesem kampanii - dołączamy do wyprawki pani doktor. Można ją np. zawiesić na ścianie w biurze poselskim. A kto wie, może za parę lat będzie można ją wystawić na jakąś licytację w szczytnym celu, jak swego czasu podobne pozostałości po Euro 2012 w Poznaniu.

Seweryn Lipoński / 30 maja 2019