www.poznanspozakamery.pl
facebook.com/poznanspozakamery

Poznań Spoza Kamery » Wybory 2018. ANKIETA KANDYDATA. Przemysław Hinc lubi rogale, "Gwiezdne Wojny" i chciał być kosmonautą

12 października 2018

Wybory 2018. ANKIETA KANDYDATA. Przemysław Hinc lubi rogale, "Gwiezdne Wojny" i chciał być kosmonautą

Wybory 2018 - Poznań - ankieta kandydata - Przemysław Hinc - Kukiz'15 - kandydat na prezydenta

- Poznań to piękne miasto. Ale nie ma szczęścia do swoich włodarzy. Pora na dobrego gospodarza miasta, który słucha i słyszy głos poznaniaków – uważa Przemysław Hinc, kandydat ruchu Kukiz’15 na prezydenta Poznania. To on jako czwarty właśnie odpowiedział na pytania dla czytelników Poznań Spoza Kamery.

Kandydat Kukiz’15 jest już czwartym z kandydatów na prezydenta Poznania, który wypełnił ten krótko kwestionariusz, dzięki czemu możecie go nieco lepiej poznać.

Podkreślmy, że zrobił to w ekspresowym tempie, bo w zaledwie dwa dni. Początkowo ankietę rozesłałem bowiem pod koniec sierpnia tylko do pięciorga znanych już wówczas kandydatów.

Dopiero potem start ogłosili Wojciech Bratkowski i właśnie Przemysław Hinc. Przyznam, że trochę się zgapiłem z tym, żeby szybko im dosłać pytania. Zrobiłem to dopiero w tym tygodniu. Hinc odpisał błyskawicznie.

Poprzednio ankietę wypełnili Tadeusz Zysk, Jacek Jaśkowiak i Dorota Bonk-Hammermeister, tu znajdziecie ich odpowiedzi:

ANKIETA KANDYDATA. Tadeusz Zysk lubi "Władcę Pierścieni", filmy Felliniego i podróże do Afryki
ANKIETA KANDYDATA. Jacek Jaśkowiak w szkole lubił polski, "Lalkę" i chciał zostać zakonnikiem
ANKIETA KANDYDATKI. Dorota Bonk-Hammermeister lubi musicale, grywa w badmintona i chciała być weterynarzem

Cały czas czekam za to jeszcze na odpowiedzi od Jarosława Pucka, Tomasza Lewandowskiego i Wojciecha Bratkowskiego. Co prawda do wyborów już niewiele, ale mam nadzieję, że znajdą czas.

To teraz już, nie przedłużając, ankieta Przemysława Hinca. Kandydat ruchu Kukiz’15 dotąd nie był żadną znaną postacią w Poznaniu. Dlatego jego odpowiedzi są tym bardziej ciekawe.



PRZEMYSŁAW HINC
Kandydat Kukiz’15 na prezydenta Poznania

Data i miejsce urodzenia
Urodziłem się czwartego lipca 1971 r. w Koźminku, w woj. wielkopolskie

Wykształcenie

1997. Studia magisterskie na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
1999. Studia podyplomowe na Wydziale Finansów i Bankowości WSB w Poznaniu.
2003. Studia podyplomowe na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
2014. Studia doktoranckie w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.

Doświadczenie zawodowe

W 1991 roku rozpocząłem pracę w poznańskich urzędach skarbowych, najpierw był to Urząd Skarbowy Poznań – Wilda, a od 1994 r. Pierwszy Urząd Skarbowy w Poznaniu, w którym pracowałem do czasu podjęcia własnej praktyki.

W 1999 roku uzyskałem wpis na listę mediatorów sądowych w sprawach karnych przy Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu (po zmianie właściwości obecnie przy Sądzie Okręgowym w Poznaniu) i na zlecenie sądów, policji i prokuratury zajmuję się mediacją pomiędzy pokrzywdzonym (ofiarą) a sprawcą.

W 2005 roku zdałem egzaminy państwowe i otrzymałem wpis na listę doradców podatkowych. Od tego czasu prowadzę własną praktykę doradczą, a od 2006 r. jestem wspólnikiem i członkiem zarządu w spółce doradztwa podatkowego. W 2014 r. wielkopolscy doradcy podatkowi wybrali mnie po raz pierwszy do zarządu regionalnego oddziału Krajowej Izby Doradców Podatkowych, a obecnie ponownie powierzyli mi tę zaszczytną funkcję.

Pod koniec 2014 r. namówiony przez wielkiego przyjaciela literatury postanowiłem, wspólnie z nim i jeszcze kilkoma fascynatkami kultury, stworzyć wspólny projekt łączący nasze pasje i miłość do książki i po prostu do kultury. Tak powstał portal zupelnieinnaopowiesc.com i powierzono mi kierowanie nim na wzburzonych wodach niestabilnego prawa.

Dlaczego zdecydował się Pan kandydować na prezydenta Poznania? (prośba o krótkie uzasadnienie w 2-3 zdaniach)

Od dzieciństwa jestem związany z Poznaniem. Wprawdzie się tu nie urodziłem i kilka pierwszych lat spędziłem w Liskowie, pięknej podkaliskiej wsi, a znacznie później, przez kilka lat mieszkałem w dumnym, podpoznańskim Swarzędzu, ale to tu chodziłem do podstawówek, na moich oczach rosły osiedla na Żegrzu, tu uczęszczałem do technikum księgarskiego, wreszcie tu studiowałem na UAM i wreszcie z Poznaniem wiąże się całe moje życie zawodowe.

Poznań to piękne miasto, ale nie ma szczęścia do swoich włodarzy. Pora to zmienić i dać poznaniakom prezydenta, który ani nie będzie miał ambicji stworzenia z miasta jednego wielkiego hipermarketu, ani miasta przerytego wzdłuż i wszerz i zadłużonego na lata przez chybione inwestycje komunikacyjne, ani prezydenta, który ugrzązł w sporach światopoglądowych. Pora po prostu na dobrego gospodarza miasta, który słucha i słyszy głos poznaniaków.

Jakie jest Pana hasło wyborcze?
PREZYDENT, KTÓRY SŁUCHA POZNANIAKÓW

Program wyborczy lub chociaż wstępny zarys…
(...o to nawet nie trzeba było pytać, bo jest już dostępny na stronie Przemysława Hinca)

Poza tym prośba o kilka luźniejszych informacji – żeby nie było tylko tak bardzo poważnie :)

Ulubiona książka?
Nowela „Psie serce” Michaiła Bułhakova i esej „O obywatelskim nieposłuszeństwie” Henry'ego Davida Thoreau.

Ulubiony film?
„Gwiezdne wojny: część IV - Nowa nadzieja” reż. George Lucas 1977



Ulubiona potrawa?
Na co dzień pyry z gzikiem, a na 11 Listopada Rogale Marcińskie.

Jakie jest Pana hobby?
Hobby, po poznańsku zamieniłem w biznes, w portal o kulturze i drugą pasją są podróże, odkrywanie, smakowanie i poznawanie świata.

Czy uprawia Pan, choćby rekreacyjnie, jakiś sport?

Bardzo dużo i długo pracuję, ale gdy tylko mogę wychodzę na dwór z moją sunią siberian husky. Teraz już jest na psiej emeryturze i prowadzę dla niej taki „psi dom seniora” ale nadal lubimy razem iść „na spacer”. Mam też dwa koty i opieka nad tym zwierzyńcem pochłania resztki czasu wolnego.

Jaki był Pana ulubiony i nieulubiony przedmiot w szkole?

Nie miałem przedmiotów nielubianych. Natomiast czasem bałem się niektórych nauczycieli. Wtedy wydawali się srodzy, ale po latach akurat ich wspominam najcieplej, bo to właśnie oni dbali o odpowiedni poziom kształcenia, a przy okazji wkładali wiele serca w swój przedmiot.

Ale cenię też wszystkich moich nauczycieli za ich pasję i za wyrozumiałość. Ich postawa z biegiem czasu zaczęła mi imponować, bo to właśnie jest ucieleśnienie prawdziwych poznańskich cnót: pracowitości, sumienności, solidności.

Kim chciał Pan zostać w przyszłości, gdy był Pan dzieckiem?

Moje dzieciństwo przypadało na okres podboju kosmosu. Kilka lat wcześniej ZSRR umieścił na orbicie satelitę, w kosmos poleciał pierwszy człowiek, w końcu Amerykanie z misji Apollo lądowali na Księżycu.

No to kim miałby chcieć być wówczas chłopak jak nie kosmonautą. Na rosnącym nieopodal mojego domu starym, rozłożystym drzewie, z kolegami mieliśmy bazę kosmiczną. Z bazy na drzewie wyrosłem, ale potrzeba odkrywania, dochodzenia do prawdy, we mnie pozostała.

Teraz staram się ją realizować poprzez podróże do różnych zakątków świata, o odwiedzeniu których wówczas, gdy byłem dzieckiem, a paszporty dostawali tylko uprzywilejowani, mogłem tylko marzyć.

Seweryn Lipoński / 12 października 2018