www.poznanspozakamery.pl
facebook.com/poznanspozakamery

Poznań Spoza Kamery » Wybory 2018. PRZEGLĄD PRASY 8 PAŹDZIERNIKA. Kandydaci nie wiedzą, ile pieniędzy wydają na plakaty

8 października 2018

Wybory 2018. PRZEGLĄD PRASY 8 PAŹDZIERNIKA. Kandydaci nie wiedzą, ile pieniędzy wydają na plakaty

Wybory 2018 - Poznań - przegląd prasy - Jacek Jaśkowiak - Tomasz Lewandowski - Prawo do Miasta

- Podczas każdej kolejnej kampanii wyborczej pojawia się kandydat, który ma prosty – i jak pokazuje przeszłość, często również bardzo skuteczny – pomysł na kampanię: zaplakatować swój okręg – komentuje Michał Kopiński z „Głosu Wielkopolskiego”.

Dzisiaj w poznańskich mediach dość mało polityki. Najciekawszy jest pod tym kątem właśnie „Głos”, który na pierwszej stronie pisze o porozwieszanych tu i ówdzie plakatach i billboardach kandydatów.

GŁOS WIELKOPOLSKI

Na czołówce tekst o wydatkach poznańskich kandydatów do rady miasta na kampanię.

Na Piątkowie królują Małgorzata Woźniak z PO i Michał Boruczkowski z PiS. (…) Radny PiS Michał Boruczkowski, startujący z 3. miejsca tłumaczy, że… nie wie, ile materiałów wyborczych z jego podobizną rozwieszono w mieście.

- Zajmuje się tym inna osoba z mego sztabu wyborczego, ale wierzę, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem, a moje wydatki na kampanię nie przekroczą wyznaczonego limitu – mówi. (…)

Jak się dowiedzieliśmy, w Koalicji Obywatelskiej (PO i Nowoczesna) w przypadku okręgu pięciomandatowego partia wyda ok. 15 tys. zł na kampanię wszystkich kandydatów, w przypadku sześciomandatowego – ok. 18. - Te stawki mogłyby być wyższe, ale część pieniędzy zabierana jest na kampanię ogólnopolską – tłumaczy nam jeden z działaczy.


CAŁY TEKST: Wydają więcej niż mogś? Politycy nie chcą zdradzać, ile kosztuje ich kampania

Z tekstu dowiadujemy się też, że ogólnopolskie przepisy narzucają limit łącznych wydatków, który wynosi średnio niecałe 4 tys. zł na kandydata. Całą sprawę w osobnym komentarzu kwituje Michał Kopiński z „Głosu”:

Obserwuję to od lat. Podczas każdej kolejnej kampanii wyborczej pojawia się kandydat, który ma prosty – i jak pokazuje przeszłość, często również bardzo skuteczny – pomysł na kampanię: zaplakatować swój okręg.

(…) Po obserwowaniu wszystkich kampanii od 2002 roku dochodzę do wniosku, że limity wydatków są zupełnie bez sensu. Kandydaci wydają przecież pieniądze swoje lub te, które udało im się zebrać – od państwa dostają jedynie limit, a nie limit wraz z gotówką do wydania (jeszcze czego).


GAZETA WYBORCZA POZNAŃ

Dzisiaj nic związanego z lokalną polityką.

RADIO POZNAŃ

Kandydat Lewicy na prezydenta Tomasz Lewandowski przekonuje, że Poznań powinien inwestować w osiedla na obrzeżach miasta, by zatrzymać ucieczkę ludzi do podpoznańskich gmin.

- Nie chcemy by tak jak w latach poprzednich mieszkańcy opuszczali Poznań, realizując marzenia o domku z ogródkiem – tłumaczy wiceprezydent Tomasz Lewandowski.

- Poznań w ostatnich piętnastu latach na skutek wyprowadzania się mieszkańców poza granice miasta, stracił około dwustu milionów złotych rocznie dochodu, więc niezwykle ważnym jest, aby skupić się na tym, w jaki sposób w granicach miasta stworzyć atrakcyjne przestrzenie do zamieszkania przez poznaniaków – podkreśla.


CAŁY MATERIAŁ: Tomasz Lewandowski: Osiedla peryferyjne powinny być bardziej atrakcyjne

TVP POZNAŃ

W niedzielnym Teleskopie nic kampanijnego. Za to w sobotę mieliśmy ciąg dalszy sprawy przepychanki wokół starego dworca PKP, już po zapowiedziach ministra Andrzeja Adamczyka, że prezydent Jacek Jaśkowiak nie ma co liczyć na przejęcie obiektu.

Mimo to prezydent Poznania nie wycofuje się ze swojego pomysłu.

- Ja chcę konkretów. Jeżeli będą konkrety, a nie tylko hasła, to jak najbardziej. Jeżeli będzie się to sprowadzało do tego, że będą znowu zespoły, kolejne dyskusje, i nic z tego nie wynika przez tyle lat, to oczywiście nie mam zamiaru z tego rezygnować. Musimy wtedy wziąć sprawy w swoje ręce i sami ten dworzec zmienić – mówi Jacek Jaśkowiak.

- To jest po prostu idiotyczny pomysł. Jak mówiłem bardzo „oryginalny”, w cudzysłowie oczywiście, jedyny taki w Polsce. Według mnie nierealistyczny, bo według mnie spółki PKP nie pozwoliłyby sobie wydrzeć takiego majątku, nie pozwoliłoby też państwo – mówi poseł PiS Tadeusz Dziuba.


Teleskop przypomina też, że nowy dworzec powstał za czasów rządu PO-PSL, a otwierał go prezydent Bronisław Komorowski.

CAŁY MATERIAŁ: Przebudowa dworca PKP w Poznaniu

TELEWIZJA WTK

Adrian Zandberg w Poznaniu postulował w Poznaniu pełny rozdział Kościoła od państwa.



A tu jeszcze materiał z soboty o zapowiedziach koalicji Prawo do Miasta – w tym wiceprezydenta Macieja Wudarskiego – dotyczących zmian na ul. Głogowskiej.

Seweryn Lipoński / 8 października 2018