www.poznanspozakamery.pl
facebook.com/poznanspozakamery

Poznań Spoza Kamery » Wybory 2018. Teraz wszystkie sondaże na Poznań Spoza Kamery. Ten najnowszy raczej nie zmartwił Jacka Jaśkowiaka

14 maja 2018

Wybory 2018. Teraz wszystkie sondaże na Poznań Spoza Kamery. Ten najnowszy raczej nie zmartwił Jacka Jaśkowiaka

Poznań - wybory 2018 - sondaże - Jacek Jaśkowiak - Tadeusz Zysk - Jarosław Pucek

Prezydent Jacek Jaśkowiak pierwszy raz przebił w sondażu granicę 50 proc. Niezły wynik Tadeusza Zyska i falstart Jarosława Pucka. Ten najnowszy sondaż, podobnie jak wszystkie inne, znajdziecie teraz w jednym miejscu na Poznań Spoza Kamery.

Całe polityczne trzęsienie ziemi, z jakim w zeszłym tygodniu mieliśmy do czynienia w Nowoczesnej, sprawiło, że trochę bez większego echa przeszedł najnowszy sondaż IBRiS.

Prezydent Jacek Jaśkowiak mógłby wygrać wybory 2018 już nawet w I turze – wynika z tego właśnie sondażu opublikowanego przez „Rzeczpospolitą”. Zaraz sobie przejdziemy do jego szczegółowych wyników.

Ale najpierw małe ogłoszenie parafialne. Tych sondaży będzie z miesiąca na miesiąc, z tygodnia na tydzień coraz więcej, i coraz trudniej będzie zapamiętać kto, ile i kiedy uzyskał.

Dlatego na Poznań Spoza Kamery powstał specjalny dział z sondażami. Tu będą wszystkie sondaże z kandydatami na prezydenta Poznania (a z czasem, zapewne, również te do rady miasta czy do sejmiku) w jednym miejscu. Znajdziecie pod poniższym linkiem, niebawem także na stronie głównej.

ZOBACZ DZIAŁ SONDAŻE: Wszystkie wyniki sondaży przed wyborami 2018 w Poznaniu w jednym miejscu

Jeszcze na razie ten dział wygląda trochę „surowo” niczym niedokończone mieszkania komunalne. To się niebawem zmieni. Do poszczególnych sondaży będą dołączone linki do artykułów – z różnych mediów – z ich wynikami i do ewentualnych analiz tych wyników.

Już niedługo powstaną też strony z informacjami o poszczególnych kandydatach, tam będzie można m.in. zobaczyć, jak zmienia się ich sondażowe poparcie.

Prezydent Jaśkowiak wymiata... ale czy aż tak?

To teraz już parę słów o sondażu IBRiS. Dla formalności przypomnijmy jego wyniki:

50,5 proc. – Jacek Jaśkowiak (Platforma Obywatelska / Nowoczesna)
22,9 proc. – Tadeusz Zysk (Prawo i Sprawiedliwość)
9,6 proc. – Tomasz Lewandowski (SLD / Inicjatywa Polska)
6,3 proc. – Jarosław Pucek (kandydat niezależny)
2,0 proc. – Dorota Bonk-Hammermeister (Prawo do Miasta)

Można by to skwitować krótko, że prezydent Jacek Jaśkowiak wymiata i tyle, ale jak zwykle pokuśmy się o kilka bardziej szczegółowych wniosków.

Jaśkowiak nie ma rywala na własne podobieństwo.
To już drugi sondaż, w którym Jacek Jaśkowiak występuje jako wspólny kandydat PO i Nowoczesnej, w poprzednim też miał bardzo wysoki wynik – ponad 44 proc.



Czy to swoista premia od wyborców Nowoczesnej? Zapewne tak, ale może należałoby to nazwać raczej premią za… brak kontrkandydata z Nowoczesnej.

Zwróćmy uwagę, że najsłabszy wynik – niecałe 35 proc. – Jacek Jaśkowiak miał w grudniowym sondażu, w którym bardzo dobry wynik miała Joanna Schmidt. Kiedy takiej postaci nie ma, to wszystko wskazuje, że te liberalne - tak je nazwijmy - głosy przepływają naturalnie do Jaśkowiaka.

Jaśkowiak wygra w I turze? Nie no, bez przesady…
Do sugestii, że Jacek Jaśkowiak mógłby znokautować rywali i zakończyć tę walkę już w pierwszym starciu, podchodziłbym jednak z dystansem.

Pamiętajmy, że nawet Ryszard Grobelny – choć przez lata wydawał się nie do pokonania – nigdy nie wygrał wyborów już w I turze. Najbliżej był w wyborach 2010. Zdobył wtedy 49,5 proc. Zabrakło mu ledwie kilkuset głosów.

Z drugiej strony już pojawiają się głosy, że wysokie sondaże Jaśkowiaka nic nie znaczą, bo np. prezydent Bronisław Komorowski miał w nich 60-70 proc. poparcia. Zgoda… tyle że w Poznaniu nie widać póki co żadnego Andrzeja Dudy z mocnym partyjnym szyldem.

Nie taki Pucek straszny, jak go malują…
Kiedy start w wyborach 2018 zapowiedział Jarosław Pucek, dużo było komentarzy, że właśnie on mógłby być takim poznańskim Dudą. I że gotów sprawić niespodziankę, wchodząc do II tury, a może nawet sensację, pokonując w niej Jacka Jaśkowiaka.

ZOBACZ TAKŻE: Jarosław Pucek powróci i namiesza niczym hrabia Monte Christo? Sondaże ma na razie niezłe, ale…

Najnowszy sondaż musiał mocno stonować optymizm u Pucka i jego zwolenników. Wychodzi na to, że przynajmniej na razie nie taki ten Pucek straszny, jak go malują. I nie zmienia tego nawet oficjalne już wsparcie Ryszarda Grobelnego.

...a Tadeusz Zysk nie taki słaby, jak się wydawało
Mówiło się, że główną „ofiarą” startu Pucka w wyborach miałby być Tadeusz Zysk, już oficjalnie kandydat PiS.

Poseł Bartłomiej Wróblewski podkreślał nawet, że Zysk w jednym z poprzednich sondaży miał co prawda 20 proc., ale nie było tam Jarosława Pucka. A on sam – Wróblewski – miał podobny wynik w sondażu, który Pucka uwzględniał, więc miał trudniej. I używał tego jako argumentu za swoją potencjalną kandydaturą.

Teraz okazuje się, że Tadeusz Zysk nawet mimo obecności Pucka może zgarnąć ponad 20 proc. głosów, co powinno gwarantować II turę.

Zauważmy, że jego wynik – blisko 23 proc. – całkiem ładnie pokrywa się z elektoratem PiS w Poznaniu. Zatem wszystko wskazuje, że wyborcy PiS są gotowi głosować na „swojego”, zwłaszcza gdy wskazał go sam prezes.

Kandydatka ruchów miejskich przed trudnym zadaniem
Sondaż przeprowadzono 7-8 maja. A więc już po majówce, czyli po całej serii wywiadów, newsów i komentarzy na temat kolejnych kandydatów na prezydenta Poznania, który ogłosili start w wyborach 2018.

To zła wiadomość dla Doroty Bonk-Hammermeister. Wychodzi na to, że nie tylko wiadomość o jej kandydaturze się nie przebiła, ale również zaczyna kampanię z bardzo niskiego poziomu (trzeci z rzędu sondaż, w którym ma zaledwie 1-2 proc.).

Zaraz radny Tomasz Wierzbicki przypomni, że w wyborach 2010 i 2014 ruchy miejskie też miały w sondażach podobne poparcie, a potem uzyskiwały jednak całkiem dobre wyniki bliższe 10 proc.

Tyle że wtedy społecznicy byli w zdecydowanej kontrze wobec rządzącej ekipy. Teraz sami współrządzą z Jackiem Jaśkowiakiem, więc tym razem nie będą mogli nic ugrać na „wkurzeniu”, jeśli już, to raczej na rozczarowaniu jego rządami.

Tomasz Lewandowski wciąż w grze
To moim zdaniem jedna z większych ciekawostek wszystkich dotychczasowych sondaży. Wiceprezydent Tomasz Lewandowski, zarazem lider poznańskiej lewicy, regularnie uzyskuje w nich wyniki około 10 proc.

Jako jedyny z ujętych w najnowszym sondażu kandydatów nie ogłosił startu, nie chce nawet za bardzo spekulować na ten temat, nie prowadzi żadnej kampanii. I mimo to zajmuje trzecie miejsce za Jackiem Jaśkowiakiem i Tadeuszem Zyskiem!



Dodajmy do tego ostatnie wysokie notowania SLD, które stanowią zagadkę porównywalną z tym, kto i jak zbudował Stonehenge, a także coraz lepsze wyniki Partii Razem. Najnowszy sondaż dla Wiadomości TVP dawał obu partiom łącznie aż 14 proc.

Jeśli dojdzie do porozumienia całej poznańskiej lewicy, i faktycznie Tomasz Lewandowski będzie jej kandydatem na prezydenta Poznania, to kto wie, czy nie zrobi nawet lepszego wyniku niż w wyborach 2014, kiedy miał 16,6 proc.

Do jesieni coraz bliżej. Czekamy na kolejne sondaże. I oczywiście na kolejnych śmiałków – kandydatów na prezydenta Poznania.

Seweryn Lipoński / 14 maja 2018