Poznań Spoza Kamery » Prezydent Jacek Jaśkowiak chwali się, że zrobił #102 zmiany w Poznaniu, ale tu i ówdzie trochę się zagalopował...

28 listopada 2017

Prezydent Jacek Jaśkowiak chwali się, że zrobił #102 zmiany w Poznaniu, ale tu i ówdzie trochę się zagalopował...

Poznań - Jacek Jaśkowiak - Ryszard Grobelny - wybory 2018 - wybory 2014 - tramwaj na Naramowice

Prezydent Jacek Jaśkowiak tak bardzo chciał pokazać, że zmienia Poznań na lepsze, że w specjalnym zestawieniu wymienił nawet niektóre zasługi... Ryszarda Grobelnego. Milczy za to o części własnych obietnic sprzed wyborów.

Polityczni oponenci Jacka Jaśkowiaka od paru dni huczą o wydawaniu miejskich pieniędzy na prowadzenie kampanii wyborczej. Prezydent na trzylecie swoich rządów zamówił bowiem kilka filmików promocyjnych, które zapewne niektórzy z Was zdążyli już przyuważyć...



Cała „kampania informacyjna o zmianach, które zaszły w Poznaniu” kosztowała ponad 70 tys. zł. Można to szybko i łatwo sprawdzić w urzędowym rejestrze umów. To wszystko oczywiście z miejskich pieniędzy.



Trudno udawać, że nie ma to żadnego związku z wyborami 2018. Już przed tygodniem zwracałem uwagę, że Jacek Jaśkowiak prowadzi już kampanię wyborczą, tylko – również ze względu na przepisy – prowadzi ją nieoficjalnie.

Szef gabinetu prezydenta Andrzej Białas w rozmowie z „Wyborczą” twierdzi, że miasto musi informować o zmianach, jakie wprowadza, „szczególnie gdy jest ich tak dużo”, jego zdaniem to normalna praktyka.

I zauważa, że nie dalej jak dwa tygodnie temu bardzo podobny spot przygotowała... premier Beata Szydło. Jako podsumowanie dwóch lat rządów PiS. Tu – jak podała Wirtualna Polska - spot kosztował 40 tys. zł.

Można by zatem jedynie parsknąć śmiechem. I skwitować, że pouczał Marcin Marcina, a żaden z tych dwóch spotów tak naprawdę nie powinien powstać za publiczne pieniądze...

Prezydent Jaśkowiak chwali się nie tylko faktami...

Jednak postanowiłem sprawdzić, co kryje się za hasłem „Razem zmieniamy Poznań” i na czym dokładnie polegają aż 102 zmiany, którymi tak chwali się prezydent Jaśkowiak.

Miasto przygotowało dość obszerny dokument z wyliczeniem i opisem tychże zmian. To, co tam wyczytałem, momentami zirytowało mnie znacznie bardziej, niż quasiwyborcze spoty Jacka Jaśkowiaka za pieniądze poznaniaków.

Zaznaczę od razu dla jasności. Zdecydowana większość z tych 102 zmian to sprawy, którymi prezydent Jaśkowiak faktycznie może się pochwalić (choć pewnie nie wszyscy uznaliby je za dobre zmiany).

Takie kwestie jak ożywienie brzegów Warty, car sharing, pełnomocniczka do spraw interwencji lokatorskich... To rzeczywiście były inicjatywy Jaśkowiaka lub jego ludzi. I to oni je zrealizowali.

Tyle że prezydent Jaśkowiak i jego podwładni na tym nie poprzestali. I w co najmniej kilku przypadkach przypisali sobie coś, co nie do końca jest (lub nawet w ogóle nie jest) ich zasługą. Jest też trochę uszczypliwych komentarzy – nie zawsze zasłużonych – pod adresem poprzedniej ekipy.

Spójrzmy więc po kolei...

#15
Budowa sieci parkingów Park&Ride

Nazwa wskazywałaby, że taka sieć już powstała lub przynajmniej powstaje, co jest jednak dużym nadużyciem. Trudno mówić o „sieci” złożonej z... jednego parkingu. I to w dodatku takiego, który wciąż jest w budowie, przy ul. Szymanowskiego.

Cała reszta tych parkingów wciąż istnieje tylko na papierze. Zresztą urzędnicy sami to przyznają w szerszym opisie tej szumnej „zmiany”. Nie przeszkodziło to im pochwalić się, że w sumie zaplanowali na tych parkingach aż 1000 miejsc postojowych.

#17
Prace nad realizacją trasy tramwajowej na Naramowice

Trudno byłoby rzecz jasna oczekiwać, że prezydent Jaśkowiak napisze wprost, że obiecywał tę trasę do końca 2018 r. i po prostu nie dał rady. Ale mógłby w tej sytuacji darować sobie takie komentarze...

Poprzednie władze nie zrobiły w tej sprawie dosłownie nic. Nie było przygotowanych żadnych planów czy zabezpieczonych pieniędzy.

Zdaje się, że Jacek Jaśkowiak całą odpowiedzialność za opóźnienie swojej sztandarowej obietnicy najchętniej zrzuciłby w całości na Ryszarda Grobelnego, ale nawet tu nieco mija się z prawdą.

Prezydent Grobelny faktycznie robił niewiele, by zbudować na Naramowice właśnie tramwaj (a jeszcze ściślej - robił wiele, by go nie zbudować!).

Jednak dziwnym trafem Jaśkowiak zapomniał, że to za czasów Grobelnego powstał projekt „Rozwiązania komunikacyjne dla Naramowic”, były też pierwsze koncepcje, analizy i konsultacje.

Akurat Jaśkowiak powinien to dobrze pamiętać, bo jeszcze przed wyborami 2014 był jedną z osób, które poprosiłem o komentarz dla „Wyborczej” w sprawie ekspertyzy BIT wskazującej, że lepszy od tramwaju byłby szybki autobus po wydzielonym pasie, tzw. BRT. To drugie rozwiązanie - bardzo kontrowersyjne - Grobelny po cichu wspierał i forsował w radzie miasta.

I, co ciekawe, Jaśkowiak wówczas... poparł pomysł z BRT! Dopiero później zmienił front i zaczął mówić o tramwaju. A własną niefortunną wypowiedź tłumaczył tak, że zakładał, że ekspertyza BIT jest rzetelna, a jednak jego zdaniem okazała się nierzetelna.

Jeśli więc teraz Jaśkowiak twierdzi, że „poprzednie władze nie zrobiły w tej sprawie dosłownie nic”, to przepraszam bardzo, ale o czym wtedy rozmawialiśmy? O analizach budowy trasy do Krainy Oz, czy może do Zasiedmiogórogrodu?

#21
Otwarcie estakady katowickiej

To już jest absolutny hit.

Czytamy, że estakadę odbudowano „za 100 milionów mniej niż pierwotnie zakładano (koszt 161 mln, w 2014 r. zakładano 270 mln zł)”.

Potem, że „wymóg remontu estakady odziedziczyliśmy po poprzednikach, którzy ograniczyli się do ograniczenia wjazdu samochodów ciężarowych, zmniejszenia prędkości i w konsekwencji zamknięcia części estakady”.

Prezydent Jaśkowiak chyba zapomniał, że to jeszcze ekipa Ryszarda Grobelnego zrobiła przetarg, w którym jedna z ofert okazała się wyraźnie tańsza, niż wcześniejsze szacunki. To było w październiku 2014 r.

Fakt faktem, że później – już w pierwszych tygodniach urzędowania Jaśkowiaka - były odwołania, przetarg trzeba było powtarzać, ale ostatecznie de facto i tak wygrała go ta sama firma z równie tanią ofertą.

Jasne, to już ekipa Jaśkowiaka - z szefem PIM Pawłem Śledziejowskim na czele - bardzo sprawnie tę inwestycję przeprowadziła. Jednak sugestia Jaśkowiaka, jakoby to była jakaś jego zasługa, że estakada okazała się tańsza, to bujda na resorach.

A wyobraźmy sobie, co by było, gdyby Grobelny nie przeszacował estakady i nie planowałby na nią 270 mln zł, tylko np. 100 mln zł (ostatecznie kosztowała 160 mln zł).

Jestem przekonany, że wówczas prezydent Jaśkowiak grzmiałby, że to kolejna inwestycja, której kosztów Grobelny i spółka nie potrafili odpowiednio ocenić.

Jeśli zaś Jacek Jaśkowiak tak chętnie przypisuje sobie przetarg przygotowany przez poprzednika, to konsekwentnie powinien stwierdzić, że słynna przebudowa ul. Dąbrowskiego – przetarg rozpisano cztery dni przed zmianą prezydenta – to także jego „zasługa”.

#30
Realizacja programu „Najem z dojściem do własności”

Miasto słusznie chwali się, że program się sprawdził, ale ani słowa o tym, że jego projekt pojawił się już przed wyborami 2014 wygranymi przez Jacka Jaśkowiaka.

#41
Realizacja programu budownictwa komunalnego

Możemy tu przeczytać, że Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych „realizuje na niespotykaną dotąd skalę program budownictwa komunalnego”, a w toku jest już kilkanaście inwestycji. To razem będzie 1,3 tys. mieszkań.

To wszystko oczywiście prawda... Tyle że nie ma już żadnej wzmianki, ile tych mieszkań Jacek Jaśkowiak obiecywał w kampanii. A miało ich być – przypomnijmy – aż 4 tys.!

Ta liczba, dziwnym trafem, nigdzie się tu nie pojawia. Jest za to inna. Prezydent Jaśkowiak obiecuje 7,2 tys. mieszkań do końca 2024 r. Zaproponowane tempo, czyli tysiąc mieszkań na rok, łudząco podobne do tego obiecanego przed poprzednimi wyborami...

#67
Spadek zadłużenia miasta o 260 mln zł

Prezydent chwali się, że od 2014 r. zadłużenie Poznania spadło o 260 mln zł. Zapomina jednak dodać, że właśnie przedstawił radzie miasta projekt budżetu, w którym proponuje deficyt 415 mln zł - a więc... ponowny wzrost zadłużenia. I to z nawiązką.



#80
Modernizacja Golęcina

Miasto chwali się tutaj m.in. modernizacją stadionu żużlowego, którą przecież poznaniacy wybrali w głosowaniu w budżecie obywatelskim już w... 2013 r. A same prace rozpoczęły się pod koniec 2014 r.

A jeszcze ściślej – rozpoczęły się kilka dni przed II turą wyborów wygranych przez Jacka Jaśkowiaka.

#93
Przejęcie Międzynarodowych Targów Poznańskich

Prędzej prezydent Donald Trump uzgodni z amerykańskimi dziennikarzami, ilu ludzi tak naprawdę było na jego inauguracji, niż Jacek Jaśkowiak z Ryszardem Grobelnym podzielą się zasługami w sprawie komunalizacji MTP.

Taki obrazek sprzed roku. Studio TVP Poznań, rozmowa z prezydentem Jaśkowiakiem...

Pan za swój największy sukces uważa komunalizację Targów Poznańskich?
- Tak, bo to jest zwiększenie majątku miasta o 1 mld zł, taka była wartość tych 60 proc. udziałów, które się udało skomunalizować.


Kilkanaście minut później w studiu już Ryszard Grobelny...

Komunalizacja MTP to faktycznie sukces prezydenta Jacka Jaśkowiaka?
- To niewątpliwie jest sukces Poznania. I to bardzo dobra wiadomość dla poznaniaków. Tak powinny wyglądać sukcesy każdego prezydenta... Jeżeli coś kontynuuje po poprzednikach – to może to ogłosić jako swój sukces. (...) Decyzja o tym, żeby skomunalizować Targi Poznańskie, była już przed wyborami samorządowymi.


Oczywiście w omówieniu 102 zmian Jacka Jaśkowiaka o zasługach Ryszarda Grobelnego w tej sprawie nie ma ani słowa.

#95
Dobrze nas oceniają – wysokie ratingi Poznania

Konkretnie chodzi o ocenę agencji Fitch Ratings, która niedawno – w październiku – potwierdziła wiarygodność ratingową Poznania na poziomie A- z perspektywą stabilną.

To wszystko oczywiście prawda. Tyle że... to żadna zmiana. Taką samą ocenę Fitch Ratings wystawiła Poznaniowi np. w październiku 2014 r. – a więc w samej końcówce rządów Ryszarda Grobelnego.

#101
Poznański Budżet Obywatelski – wzrost do 18 mln zł

Tu urzędnicy nie omieszkali wymienić, jakie kwoty miasto przeznaczało na budżet obywatelski w poprzednich latach: w budżetach 2013-2015 po 10 mln zł, potem po kolei 15 mln zł, 17,5 mln zł, w przyszłym roku już 18 mln zł...

Wszystko pięknie. Tyle że zapomnieli wspomnieć, że ten coroczny wzrost to tak naprawdę nieudolna próba realizacji obietnicy Jacka Jaśkowiaka, który obiecał przeznaczyć na budżet obywatelski aż 30 mln zł.

I nie było niczego!

Przecież można było to wszystko przedstawić inaczej. Można było tak jak z pozostałymi ok. 90 zmianami przytoczyć suche fakty, z którymi trudno dyskutować, bez żadnych uszczypliwych komentarzy. I bez pomijania niewygodnych okoliczności.

Jednak Jacek Jaśkowiak postanowił chyba uznać, że przed nim nikt w urzędzie nie zaprzątał sobie głowy jakimiś Naramowicami, jakimś Golęcinem, rating Poznania leżał i kwiczał na poziomie D, czyli totalnej niewypłacalności, a przetarg na przebudowę estakady katowickiej trwał najwyżej w Simcity 3000.

Najwyraźniej coś nam wszystkim umknęło. Wygląda na to, że do grudnia 2014 r. Poznaniem rządził Krzysztof Kononowicz, i w mieście nie było absolutnie niczego. Także programu wyborczego Jacka Jaśkowiaka.

PS. Za dwa dni – czyli 30 listopada – mijają dokładnie te trzy lata od triumfu Jacka Jaśkowiaka w wyborach. Z tej okazji, jak co roku, zrobię kolejną aktualizację realizacji obietnic prezydenta z kampanii wyborczej.

Możecie być pewni, że przy każdej z nich napiszę po prostu, jak jest. Bez żadnych przemilczeń i niedomówień – inaczej niż w promocyjnym zestawieniu prezydenta. Jego obietnicom sprzed wyborów 2014 przyjrzymy się jutro i w czwartek także na antenie WTK.

Seweryn Lipoński / 28 listopada 2017