www.poznanspozakamery.pl
facebook.com/poznanspozakamery

Poznań Spoza Kamery » Jacek Jaśkowiak vs Galeria Posnania. Prezydent Poznania na zimnej wojnie z centrami handlowymi

1 listopada 2016

Jacek Jaśkowiak vs Galeria Posnania. Prezydent Poznania na zimnej wojnie z centrami handlowymi

Poznań - Jacek Jaśkowiak - Posnania - Poznań City Center - Galeria Malta - Stary Browar - centrum handlowe

Dziś pierwszy raz od dwóch tygodni do sklepów w centrum handlowym Posnania nie zajrzał żaden klient. Święto 1 listopada to oczywiście tylko mały przerywnik, bo jutro, pojutrze i w kolejnych dniach ludzi w nowej galerii znowu będą tysiące.

Szefowie centrum handlowego Posnania już chwilę po otwarciu pochwalili się, że przez pierwszych pięć dni naliczyli 300 tys. klientów. Niemal na pewno nie było wśród nich prezydenta Poznania...

...no, chyba że jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, że Jacek Jaśkowiak założył maskę Jerzego Stępnia czy Wojciecha Kręglewskiego. I że w takim przebraniu niepostrzeżenie wyruszył po telewizor full HD za 999 zł, drzwi do domu za 89 zł czy też przecenione o 20 proc. kurtki zimowe.



To teraz już żarty na bok. Prezydent Jaśkowiak nie tylko nie pojawił się osobiście na otwarciu CH Posnania (to akurat nie dziwi), ale też nie przysłał NIKOGO INNEGO z urzędu (to już może dziwić).

Posnania to błąd. Będzie miała negatywny wpływ na historyczne dzielnice i centrum miasta. W wolne dni będą tam przyjeżdżać na zakupy klienci z powiatu poznańskiego i to nie jest to, czego bym sobie życzył

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak



Szczerze przyznam, że spodziewałem się nieco innego scenariusza. Myślałem, że Jacek Jaśkowiak na otwarcie Posnanii wyśle celowo jakiegoś szeregowego, niskiego rangą urzędnika. Jakiegoś – powiedzmy – starszego specjalistę z biura obsługi inwestorów.

To już byłoby pewnego rodzaju splunięcie w twarz i jasna sugestia – choć wciąż ubrana w całkiem dyplomatyczne pozory! – że prezydent Poznania nie traktuje firmy Apsys jak poważnego partnera.

Tymczasem Jaśkowiak przyjął inną strategię. I niewykluczone, że jest ona symboliczna w kwestii polityki Jacka Jaśkowiaka wobec wszystkich centrów handlowych w Poznaniu.

Posnania jak dworzec PKP

Prezydent Jaśkowiak, delikatnie mówiąc, nie jest wielkim fanem galerii handlowych. I bynajmniej tego nie ukrywa. Przypomnijmy tylko, że to nie kto inny, jak właśnie Jacek Jaśkowiak:

- przed wyborami w 2014 r. stwierdził, że nie będzie dyskutował o rewitalizacji centrum Poznania w holu Galerii MM, i nakłonił także pozostałych kandydatów do bojkotu tej debaty...

- jechał równo po galerii Poznań City Center i dworcu PKP, kpiąc niejednokrotnie z różnych decyzji wydanych przez publiczne instytucje właśnie wokół tej inwestycji,

- kpił ze swojego poprzednika Ryszarda Grobelnego, że w rozmowach z Apsysem przyjął postawę petenta, i stąd m.in. głośna wówczas sprawa poszerzenia ul. Milczańskiej wbrew woli mieszkańców.



Z ust Jacka Jaśkowiaka nieraz mogliśmy też usłyszeć odważne przypuszczenia, że choć centra handlowe przyczyniły się do kryzysu w śródmieściu, to zaraz same zaczną padać niemal jak kostki domina.

Jak na razie nic takiego się nie wydarzyło. Te 300 tys. klientów, czyli 60 tys. ludzi dziennie, musi robić wrażenie. Przypomnijmy tylko, że 60 tys. ludzi dziennie to mniej więcej tyle samo, ile...

- ...również dziennie przewija się przez cały poznański dworzec PKP Poznań Główny (i to najczęściej nie dlatego, że chcą, tylko że muszą gdzieś dojechać),

- ...odwiedza bijące rekordy frekwencji Termy Maltańskie, ale nie dziennie, tylko przez 2-3 tygodnie,

- ...zagląda do wszystkich poznańskich oddziałów Muzeum Narodowego, ale nie dziennie, tylko przez pół roku (!)

To także dwa razy lepsza frekwencja, niż w najpopularniejszych dotąd poznańskich centrach handlowych, czyli w Starym Browarze i Poznań City Center.

Oczywiście - mówimy o pierwszych dniach po otwarciu. Całkiem możliwe, że kiedy już szał na Posnanię opadnie, to frekwencja ustabilizuje się na wyraźnie niższym poziomie, podobnym do tego w ww. galeriach.

Jednak te liczby – które rocznie dadzą zapewne 10-20 mln klientów – wciąż są gigantyczne. I trudne do zlekceważenia.

Posnania ma moc

Prezydent Jacek Jaśkowiak zapewne musi mieć świadomość tej siły Posnanii.

Musi widzieć, że z galeriami handlowymi w Poznaniu jest trochę jak z tabloidami, których ponoć nikt nie czyta (a jak już czyta – to że niby tylko dla beki). A gdy przychodzą wyniki sprzedaży dzienników – na czele „Fakt”, w czołówce „Super Express”.

Jak nigdyś z kolejnymi tomami Harry’ego Pottera czy innych bestsellerów, których treści niby nikt nie chce znać przed przeczytaniem... ale jakoś tak się dzieje, że właśnie spoilery tych książek w internecie notują przed polską premierą najwięcej odsłon.

Tak samo z centrami handlowymi. Mnóstwo ludzi niby ich nie znosi, krytykuje za dobijanie drobnego handlu w śródmieściu, wręcz ogłasza w internecie bojkoty tej czy innej galerii. A gdy przychodzi weekend – to na zakupach tłumy.

Zwracałem na to uwagę już chwilę po otwarciu Poznań City Center. Zdaje się, że w przypadku Posnanii mamy do czynienia z dokładnie tym samym przypadkiem. Mimo potężnego hejtu w internecie tysiące ludzi walą tam na zakupy.

Zimna wojna z Posnanią

Co w tej sytuacji robi prezydent Poznania? Zapewne – jak już wspomniałem – zdaje sobie sprawę z siły przebicia Posnanii. Dlatego nie idzie z nią na otwartą wymianę ciosów. (Tę rozrywkę zostawia sobie na Przemysława Saletę czy Dariusza Michalczewskiego).

Zamiast tego traktuje centrum handlowe Posnania jak powietrze.

Z premedytacją nie wysyła nikogo na jej otwarcie. Przed dziennikarzami zdecydowanie odcina się od całej inwestycji i podkreśla, że nie miał z nią nic wspólnego (bo faktycznie nie miał).

To jednak – wbrew temu, co niektórzy zapewne myślą – wcale nie jest otwarta wojna z Apsysem.

To przecież nie jest walnięcie pięścią w stół, pogrożenie inwestorom CH Posnania i wykrzyczenie im w twarz, że powinni zburzyć swoją galerię i wyp...ć z Poznania gdzie pieprz rośnie. A takiej postawy zapewne oczekiwaliby od Jacka Jaśkowiaka najwięksi wrogowie centrów handlowych.

Prezydent Jaśkowiak po prostu wypowiedział Apsysowi (a zarazem, jak można się domyślać, także pozostałym centrom handlowym) zimną wojnę.



To nie będzie walka z użyciem ciężkiej artylerii. To nawet nie będą brutalne faule na nielubianym przeciwniku. To będzie raczej, trzymając się tej sportowej analogii, dyskretne kopanie po kostkach. Tak żeby sędzia nie widział. I to raczej nie własnymi rękami, tylko rękami podległych Jaśkowiakowi instytucji i ludzi.

Już mamy pierwszy przykład, czyli propozycję dołożenia się przez Posnanię do imienin ulicy Św. Marcin. Tę ofertę CK Zamek odrzucił (choć, jak podała „Wyborcza”, nie z góry, tylko dopiero po negocjacjach).

Po przeanalizowaniu wszystkich "za" i "przeciw" uznaliśmy jednak, że współpraca z Posnanią przy tym wydarzeniu nie jest możliwa. To szczególny moment dla Poznania i jego centrum, które na co dzień wygląda niestety inaczej

Dyrektor CK Zamek Anna Hryniewiecka / źródło: Gazeta Wyborcza Poznań



Takich przypadków może być za moment więcej. Centrum M1 robi imprezę z okazji dnia dziecka? Proszę bardzo, miasto dziwnym trafem zrobi bardzo podobną, tyle że w śródmieściu. Wielka wyprzedaż w Galerii Pestka albo w Poznań Plaza? To niech MPK Poznań skorzysta z okazji, by w tym samym czasie... wyremontować tory na trasie szybkiego tramwaju.

(To wcale nie żart, Pan Prezes Tulibacki mówił mi jakiś czas temu, że trasa Pestki teraz mniej więcej co rok regularnie będzie musiała być na chwilę zamykana, by utrzymywać tory w lepszym stanie niż dotąd)

Aż dziwne, że MPK w dzień otwarcia Posnanii nie odmówiło jej zamówienia na dodatkowe kursy autobusów. To pasowałoby wręcz idealnie do owej zimnej wojny Jacka Jaśkowiaka z centrami handlowymi. No – ale może ktoś w MPK nie ogarnął na czas tematu :)

A galerie handlowe na to...

Można mieć przekonanie graniczące z pewnością, że do tej zimnej wojny przyłączy się druga strona, czyli szefowie galerii handlowych.

I też raczej nie wprost (zresztą nawet nie mają takich narzędzi), ale w subtelniejszy sposób, po cichu, mogą dystansować się od polityki władz Poznania. Zwłaszcza że z tą polityką w wielu miejscach im po prostu nie po drodze.

Jeśli ktoś nie zauważył – to w Poznań City Center od jakiegoś czasu można parkować przez trzy godziny za darmo. Powtórzmy: 3 GODZINY PARKOWANIA ZA DARMO w centrum miasta.

To oczywiście stoi w całkowitej sprzeczności z polityką transportową Poznania. Centrum handlowe przy dworcu jest tak dobrze obsługiwane komunikacją miejską (autobusy, tramwaje, no i oczywiście słynne przejście podziemne prowadzące z przystanku prosto do wejścia!), że na logikę parking powinien być płatny.

Z punktu widzenia całego miasta – oczywiście.

Z punktu widzenia samej galerii handlowej darmowy parking jest jednak spoko, bo przyciągnie więcej klientów, w końcu ponad 40 proc. podróży po Poznaniu nadal odbywa się samochodem.

A klienci – co doskonale pokazuje przykład Galerii Malta – gotowi są czekać na wyjazd z parkingu w 30-minutowym korku. I tak nie przeszkadza im to, by następnym razem także zajechać do galerii właśnie samochodem.

Już raz Jaśkowiakowi z Apsysem nie wyszło

Prezydent, odrzucając zaloty Posnanii w sprawie Św. Marcina, daje jasny sygnał, że z jakiejkolwiek współpracy czy prób dogadywania się – nic nie będzie.

Zresztą gdyby zrobił inaczej, to byłby wyjątkowo niekonsekwentny w porównaniu z tym, co głosił w kampanii wyborczej. I zawiódłby przeciwników centrów handlowych. Którzy, co wydaje się oczywiste, z pewnością głosowali w większości na niego, a nie na Ryszarda Grobelnego.

Prezydent Jaśkowiak już raz z tej konwencji się wyłamał, próbując dogadywać się z Apsysem w głośnej sprawie ul. Milczańskiej. I wyszła z tego... pierwsza niespełniona obietnica wyborcza. Jasne, miasto wynegocjowało 700 tys. zł dla mieszkańców (co Jaśkowiak sprzedawał jako sukces), ale przebiegu drogi zmienić się już nie udało.

Prezydent Jacek Jaśkowiak poradzi sobie bez współpracy z centrami handlowymi. Centra handlowe też – przynajmniej na razie i przy obecnej frekwencji – poradzą sobie bez wsparcia miasta. Zimna wojna dopiero się zaczyna. Czekamy na kolejne potyczki.

Seweryn Lipoński / 1 listopada 2016