Poznań Spoza Kamery » Tramwaje znów śmigają po Kaponierze aż miło. Dawno tego nie widzieliśmy. A co zapamiętamy?

18 stycznia 2014,

Tramwaje znów śmigają po Kaponierze aż miło. Dawno tego nie widzieliśmy. A co zapamiętamy?

Poznań - rondo Kaponiera - ZTM - MPK - tramwaje - most Teatralny - Roosevelta

Tramwaje wróciły dziś na rondo Kaponiera. Jak bardzo to istotne wydarzenie – niech świadczy fakt, że bynajmniej nie byłem jedyną osobą, która z tej okazji pojawiła się na Kaponierze z aparatem.



Ostatni raz tramwaje na rondzie widzieliśmy latem 2012 r. To tak na wypadek, gdyby ktoś zdążył zapomnieć. Wprawdzie roboty na Kaponierze wciąż trwają w najlepsze. Ale otwarty przejazd przez rondo od Bałtyku do mostu Teatralnego oznacza de facto koniec sporego paraliżu komunikacji miejskiej (choć przystanku na samej Kaponierze jeszcze nie ma).

Dla przypomnienia: przez Kaponierę jeżdżą teraz tramwaje linii 5, 8, 10, 11, 13, 15 i 18. W „15”, którą jechałem, pasażerowie zastanawiali się: skręci tak jak dotąd czy na Kaponierę? Dlatego w wolnej chwili warto rzucić okiem na nowy rozkład, żeby przypadkiem nie pojechać w inną stronę, niż się chciało :)

Zastanawiam się, czy za kilka, kilkanaście lat nasze dzieci uwierzą, że Kaponiera przez półtora roku była praktycznie zamknięta? No, samochody od biedy mogły przejechać ze Zwierzynieckiej w dwóch kierunkach, a piesi chodzili po placu budowy... Trochę kosmos. Trochę jak dla nas, 20- i 30-latków, np. opowieści o budowie „desek” na Ratajach czy trasy tramwajowej na ul. Hetmańskiej.

Ta zmiana powinna w znacznym stopniu poprawić standard obsługi w transporcie miejskim Poznania

Wiceprezydent Poznania Mirosław Kruszyński o powrocie tramwajów na rondo Kaponiera



Będzie więc o czym opowiadać. Na przykład o...

...przystankach widmo i błąkających się po nich ludziach w dniu zamknięcia Kaponiery. Pamiętam – było trochę takich. Dopiero po kilku dniach wyjścia na przystanki zagrodzono kratami. Pojawiły się też na nich kartki: „Brak przejścia” i „Uwaga! Od 11 sierpnia przystanek nieczynny”.

...kilometrowych objazdach tramwajowych. Władze miasta konsekwentnie nie chciały zbudować prawoskrętu z ul. Towarowej w Św. Marcin. Szybko okazało się, że w tej sytuacji tramwaje mogą objechać Kaponierę jedynie przez ul. Strzelecką (4 km) lub Przybyszewskiego (5 km).



Każdy taki objazd trwał 10-15 min. I był dobry na popołudniowe powroty do domu. Na poranne dojazdy do pracy – już niekoniecznie. Był nawet pomysł uruchomienia autobusu, który łączyłby Teatralkę z Bałtykiem i mostem Dworcowym. Nigdy nie doczekał się realizacji.

...tzw. promocji biletowej. Młodsi będą mieli niezły ubaw, gdy usłyszą, że kiedyś w Poznaniu bilety na kwadrans były ważne tak naprawdę 25 min. A półgodzinne – aż 45 min. Radni postanowili w ten sposób zrekompensować wspomniane objazdy.

– Pasażer nadal będzie się irytował, że stoi w korku, ale przynajmniej nie będzie musiał za to dodatkowo płacić – uzasadniał niedawno Szymon Szynkowski (PiS) na sesji rady miasta. Warto zauważyć, że mimo otwarcia Kaponiery promocja obowiązuje nadal. Aż do maja, gdy wejdzie PEKA i wraz z nią zupełnie nowy cennik biletów.

...półkilometrowym marszu z Bałtyku na Teatralkę. Jeśli komuś zależało bardziej na oszczędności czasu niż pieniędzy, chciał się dostać z północnej do południowej części śródmieścia i nie chciał słyszeć o żadnych objazdach – to była dla niego najlepsza opcja.

Był to zresztą całkiem interesujący tor przeszkód. Najpierw światła przy Bałtyku, gdzie zielone zapala się co 2-3 min i lepiej było na nie poczekać, chyba że ktoś chciał paść ofiarą policyjnych łapanek. Później przejść przez rozkopaną Kaponierę (do niedawna dołem, ostatnio już górą). Dalej – pod hotelem Merkury, wzdłuż rozkopów, mając po prawej „koniec świata”, czyli rozebraną ul. Roosevelta. Wreszcie światła przy moście Teatralnym. I tam też kolejne policyjne łapanki, jeśli komuś przyszłoby do głowy iść na skróty.



Tak wygląda rozkopane rondo Kaponiera zza szyby tramwaju

...objazdach Kaponiery przez Jeżyce. Kierowcy mogli sobie objechać rondo przez ul. Słowackiego i Mickiewicza, na których nie da się jechać szybciej niż 30-40 km/h. Albo, ewentualnie, przez al. Niepodległości, która i bez tego zapycha się autami aż miło. Teraz już po wszystkim... No, przynajmniej w jedną stronę. Samochodem można przejechać przez Kaponierę od strony Teatralki.

Choć trzeba tu uczciwie powiedzieć: kierowcy mieli znacznie gorzej podczas I etapu prac, tj. zamknięcia ul. Roosevelta od Bałtyku do mostu Dworcowego jeszcze przed Euro 2012. Wtedy to dopiero były korki! Za to na zamknięciu samej Kaponiery bardziej ucierpieli pasażerowie komunikacji miejskiej.

Jak widzicie – przez półtora roku trochę się działo. Sam się złapałem na tym, że piszę o tym nawet z pewnym sentymentem. Jednak gdy ktoś np. spieszył się rano do pracy czy na spotkanie, to o żadnych sentymentach nie było mowy.

Na całe szczęście to wszystko już za nami. Kaponiera powoli wraca do życia, i do normalności.

Seweryn Lipoński / 18 stycznia 2014