www.poznanspozakamery.pl
facebook.com/poznanspozakamery

Poznań Spoza Kamery » Prezydent chwali się stadionem. Ma czym?

5 czerwca 2013,

Prezydent chwali się stadionem. Ma czym?

Poznań - Ryszard Grobelny - Lech Poznań - stadion - operator - kibice

Rzecznik prezydenta rozesłał dziś do dziennikarzy komunikat:

W sezonie odbyło się 19 spotkań piłkarskich na Stadionie przy Bułgarskiej (…) To oznacza ponad 412 tysięcy kibiców, a średnio na mecz prawie 22 tysiące osób - to najwyższa frekwencja w Polsce

Paweł Marciniak, rzecznik prezydenta Poznania



Marciniak dodał, że poznański Stadion (znów z dużej litery) należy do najbezpieczniejszych w kraju, bo nie było przez cały sezon żadnych interwencji służb.

Chwalenie się wysoką frekwencją i bezpieczeństwem wygląda trochę na próbę przykrycia sprawy z aneksem stadionowym. Ale może już przesadzam i niepotrzebnie doszukuję się drugiego dna.

Ważniejsze jest co innego. Otóż prezydent Ryszard Grobelny ostatnio bardzo skutecznie, raz za razem, obala pewne mity wokół stadionu i jego przydatności dla Poznania. Niektóre częściowo sam wcześniej stworzył. Inne narosły same.



Mit nr 1: Jak powiększymy stadion, to na Lecha będzie przychodzić po 30-40 tys. ludzi.

Takie panowało powszechne przekonanie, gdy kilka lat temu ruszała przebudowa. Sam temu przekonaniu uległem. Choćby pod wrażeniem takich meczów jak Lech-Legia w kwietniu 2004 r., na którym był komplet 26,5 tys. widzów. Widziałem wtedy te tłumy w tramwajach jadących na Bułgarską.

Potem jeszcze Lech Poznań dorzucił dobre występy w Pucharze UEFA 2008/09 i mistrzostwo kraju 2009/10. Zrobiła się niemal moda na kibicowanie Lechowi. Wydawało się, że na nowym stadionie komplety będą. Może nie zawsze, ale będą.

I jak to wygląda teraz? Ligowe mecze minionego sezonu przy ul. Bułgarskiej z najwyższą liczbą widzów:

Lech Poznań – Legia Warszawa 40,6 tys.
Lech Poznań – Wisła Kraków 30,9 tys.
Lech Poznań – Pogoń Szczecin 28,1 tys.

Nawet jesienny mecz z Legią – który z czysto piłkarskiego punktu widzenia zapowiadał się na świetne widowisko, mecz na szczycie, obie drużyny w gazie itd. – nie przyciągnął kompletu.

Komplety przy Bułgarskiej na razie były tylko na spotkaniach Ligi Europejskiej, Euro 2012 i polskiej reprezentacji. Z tym że ta ostatnia o punkty w Poznaniu już prędko nie zagra.

Oczywiście trzeba tu dodać, że na tle kraju frekwencja i tak jest świetna. O wiele większy problem mają we Wrocławiu (średnia 14,8 tys.) i w Gdańsku (13,2 tys.).

Mit nr 2: Stadion będzie na siebie zarabiać.

Obietnicami w tym stylu karmili nas podczas przygotowań do Euro 2012 nie tylko samorządowcy z Poznania. Również rząd uprawiał podobną propagandę sukcesu – i to w odniesieniu do wszystkich czterech obiektów.



Podpisując aneks do umowy z operatorem prezydent Grobelny obalił ten mit. Okazało się, że operator – płacąc czynsz 3,1 mln zł rocznie – nie tylko ledwo wiąże koniec z końcem. Ale również, że miasto zarządzając stadionem musiałoby do niego dokładać. Według wyliczeń prezydenta nawet 5 mln zł rocznie.

Dlaczego nie podzielił się podobnymi przewidywaniami trzy lata temu (już po otwarciu stadionu!) w kampanii wyborczej? Przynajmniej wiedzielibyśmy od razu, na czym stoimy.

Mit nr 3: Stadion będzie służyć wszystkim poznaniakom.

Przeciwnicy Euro 2012 od początku twierdzili, że coś tu śmierdzi. Niestety na razie wychodzi na to, że mieli sporo racji. A przecież władze miasta zapewniały, że będą „nie tylko mecze” i że każdy ze stadionu raz po raz skorzysta – w ten czy inny sposób.

To był chyba główny argument za wydaniem 753 mln zł z miejskiej kasy na rozbudowę stadionu.

Początkowo wyglądało to nawet nieźle. Na otwarcie koncert Stinga, potem m.in. zawody Red Bull X-Fighters. Były i mniejsze imprezy typu „śniadanie na trawie”. Choć one akurat miały raczej wydźwięk promocyjny, aby poprawić opinię o stadionie wśród poznaniaków.

Skończyło się Euro 2012, skończyły się działania promocyjne, a Lech Poznań oznajmił, że imprez poza meczami w zasadzie organizować nie zamierza. Bo mu się nie opłaca.

Ale uwaga, uwaga. Jest jakieś światełko w tunelu. Za parę tygodni - 30 czerwca - na stadionie ma wystąpić Alicia Keys.

Seweryn Lipoński / 5 czerwca 2013