Poznań Spoza Kamery » Miasto znów olało własny wymóg. Doświadczenie w transporcie, czyli...

15 marca 2013,

Miasto znów olało własny wymóg. Doświadczenie w transporcie, czyli...

Poznań - ZTM - MPK - Bogusław Bajoński - komunikacja miejska

Niedawno ostrzegałem: nowym szefem Zarządu Transportu Miejskiego może zostać ktoś, kto nie zna się na komunikacji miejskiej. Urzędnicy poszli jednak o krok dalej. Zdaje się, że właśnie zatrudnili człowieka bez doświadczenia w transporcie w ogóle.

Tak przynajmniej wynika z tłumaczeń rzecznika poznańskiego magistratu:

Pan Bajoński był burmistrzem Śremu, więc nadzorował transport miejski. Poza tym zajmował się również logistyką. (…) Wygrał najlepszy z kandydatów, stawialiśmy przede wszystkim na kompetencje menedżerskie

Paweł Marciniak, rzecznik Urzędu Miasta Poznania



Ale do rzeczy, po kolei. Miasto rozstrzygnęło właśnie konkurs na nowego dyrektora ZTM. Wybrany kandydat to 61-letni Bogusław Bajoński.

Poznaniakom to nazwisko niewiele mówi. Bo Bajoński to były burmistrz Śremu w latach 1990-1994. W urzędowym komunikacie czytamy, że:

…zajmował kierownicze stanowiska (dyrektor programu zarządzania, dyrektor regionu, project manger) pracując między innymi w Telekomunikacji Polskiej SA, firmie doradztwa gospodarczego czy firmach farmaceutycznych.

Hmm, czy czegoś Wam tu nie brakuje? Bo mi owszem. Z tej listy wynika, że nowy szef poznańskiej komunikacji miejskiej nie pracował dotąd nigdzie, gdzie zajmowałby się komunikacją miejską. Mało! Nie pracował nigdzie, gdzie zajmowałby się stricte transportem. Bo słowa o jego "nadzorowaniu" w ogóle mnie nie przekonują.

To teraz przypomnijmy, jaki był jeden z obowiązkowych wymogów wobec kandydatów przystępujących do konkursu:

Minimum pięcioletni staż pracy, w tym dwuletnie doświadczenie w kierowaniu zespołem oraz co najmniej trzyletnie doświadczenie w obszarze transportu



I ktoś te wymogi sprawdzał. Przecież już na wstępie ogłoszono, że z 43 kandydatów, którzy się zgłosili, warunki spełnia zaledwie 15. A więc niby był spory odsiew. A tu jednak…

Zresztą to nie pierwszy raz, gdy miasto olewa własne wymogi podczas szukania nowego szefa ZTM. W poprzednim konkursie zapisano wyraźnie, że kandydat musi mieć nie tylko doświadczenie w obszarze transportu, ale „w tym w szczególności transportu miejskiego”.



(kliknij, aby powiększyć)

I co? Konkurs wygrał Łukasz Domański, specjalista od… żeglugi, który w CV komunikacji miejskiej nie miał.

Co było potem – wszyscy pamiętamy.

Oczywiście może się okazać, że dyrektor Bajoński nawet bez doświadczenia w transporcie może sprawnie pokierować komunikacją miejską w Poznaniu. I oby tak właśnie było. Zwłaszcza patrząc na stan tej komunikacji w ostatnim czasie…

Zresztą już na wejściu robi lepsze wrażenie niż jego poprzednik. Słysząc dziennikarza nie woła „o Boże!” zamiast „dzień dobry”. Podobno chętnie jeździ poznańską komunikacją miejską. A w rozmowie z moją redakcyjną koleżanką zapowiedział, że na początek chce odbudować dobry wizerunek ZTM. Zatem jest światełko w tunelu.

Seweryn Lipoński / 15 marca 2013