Poznań Spoza Kamery » Déjà vu po poznańsku, czyli kolejne obsuwy

31 sierpnia 2012,

Déjà vu po poznańsku, czyli kolejne obsuwy

Poznań - rondo Kaponiera - Pestka - ZDM - Dworzec Zachodni - inwestycje

Przebudowa ronda Kaponiera potrwa dłużej niż planowano. Pestka też nie dojedzie do dworca w terminie… Zaraz zaraz, czy my już tego nie przerabialiśmy?

Niedobrze wygląda końcówka wakacji, jeśli chodzi o największe inwestycje w Poznaniu. Oto w środę „Głos Wielkopolski” napisał, że przedłużenie Pestki do Dworca Zachodniego znów się – nomen omen – przedłużyło. Miało być zrobione do końca roku. Będzie w lutym albo nawet wiosną.

Jeszcze nie zdążyliśmy ochłonąć, a już kolejna nowina. Przebudowa Kaponiery też potrwa dłużej. Czyli nie do końca 2013 r., a co najmniej do połowy 2014 r. Choć tu akurat wielkiego zaskoczenia nie ma. Bo przesunięcie terminu Kaponiery było niemal pewne po tym, jak wyszły na jaw poważne problemy z położonym przy rondzie mostem Uniwersyteckim.

Pieniądze muszą się znaleźć. 8 mln zł mamy. Brakuje więc około 42 mln zł

Kazimierz Skałecki, wicedyrektor Zarządu Dróg Miejskich, "Głos Wielkopolski"



Pewnym paradoksem jest natomiast, że o opóźnieniu na Pestce słyszymy niemal na samym finiszu inwestycji. Budowa szybkiego tramwaju do dworca trwa przecież już od roku.

I choć sporo jeszcze zostało do zrobienia, to wydawało się, że nowa linia (jedna z dwóch, jakie w ostatnim czasie powstają w Poznaniu – druga to oczywiście otwarty niedawno tramwaj na Franowo) zaczyna nabierać kształtów. Podobnie jak przystanek przy samym dworcu:





Ba, przecież już nawet zdążyli połączyć nową trasę z dotychczasową, „starą” linią Pestki oraz – po drugiej stronie – z torowiskiem na ul. Głogowskiej. Robili to przez ostatnie trzy tygodnie. Dlatego wiadomości o opóźnieniu są pewnym zaskoczeniem.

Żadnym zaskoczeniem nie jest natomiast fakt, że urzędnicy kolejny raz lekką ręką przesuwają w czasie ukończenie inwestycji. Akurat w sprawie Kaponiery i Pestki to swoiste déjà vu.

Naprawdę! Bo przecież to nie pierwsze opóźnienia. Pierwotnie obie inwestycje miały być W CAŁOŚCI gotowe na Euro 2012. Dziwnym trafem zaraz po wyborach samorządowych dowiedzieliśmy się jednak, że z Kaponierą to nie zdążymy…

Drugi etap ul. Roosevelta zrealizujemy po Euro, mamy czas do 2015 r., a nawet 2016 r.

Mirosław Kruszyński, wiceprezydent Poznania, "Gazeta Wyborcza", wypowiedź z listopada 2010 r.



…a niedługo później wyszły na jaw pierwsze problemy z szybkim tramwajem. Choć akurat w tym przypadku urzędnicy wybierali mniejsze zło. Po prostu ratowali budżet miasta, bo za szybsze zrobienie Pestki na Euro 2012 potencjalni wykonawcy chcieli nawet kilkadziesiąt milionów złotych więcej.

Za to najnowsze opóźnienia to niestety znak, że – niestety – nad nikim nie wisi już widmo zbliżającego się Euro 2012. Ani nad miastem, ani nad wykonawcami. Nawet rozpoczęte inwestycje można odkładać w czasie do nie wiadomo kiedy.

Żeby nie było samych narzekań… Dobrze, że władze miasta wydają się dość zdeterminowane, by przebudować most Uniwersytecki. Obawiałem się, że będzie z nim jak z estakadą katowicką. Czyli: nie mamy pieniędzy, nie szukamy, nie robimy. Teraz urzędnicy mówią, że na most Uniwersytecki pieniądze muszą się znaleźć. Nawet kosztem innych inwestycji. Trochę późno, ale dobrze, że w ogóle.

Seweryn Lipoński / 31 sierpnia 2012