Poznań Spoza Kamery » Mobilizacja na Roosevelta. Jest szansa na cud

30 maja 2012,

Mobilizacja na Roosevelta. Jest szansa na cud

Euro 2012 - Poznań - Roosevelta - MPK - Mirosław Kruszyński - Michał Prymas - ZDM

- To jak będzie z tą ul. Roosevelta? – zagadnął mnie dziś na konferencji Michał Prymas, dyrektor poznańskiego biura Euro 2012. – Bo napisał pan ostatnio, że nie będzie na Euro. A chyba jednak będzie – dodał.

Dyrektor Prymas miał na myśli mój dość zgryźliwy komentarz sprzed kilku dni na łamach „Gazety”.

Pisałem, że rozkopana ul. Roosevelta to może nie wtopa na miarę autostrady A2 – ale na pewno nasza wspólna porażka. A poznańscy urzędnicy odpowiedzialni za komunikację już całkiem serio zaplanowali objazdy tramwajów na stadion przez ul. Dąbrowskiego.

Minęło parę dni i…

Wiceprezydent Mirosław Kruszyński już wczoraj wywołał sporą konsternację. W rozmowie z dziennikarzami na nowym dworcu niby mimochodem wspomniał o ul. Roosevelta.

Pierwsze próbne jazdy tramwajów powinny się rozpocząć już w tym tygodniu. Jest szansa, że za tydzień, w środę tramwaje pojawią się na ul. Roosevelta w normalnym ruchu. Samochody też, może nawet wcześniej. Jestem przekonany, że się uda

Mirosław Kruszyński, wiceprezydent Poznania



- Nie wierzymy – odparł po chwili kłopotliwej ciszy jeden z kolegów dziennikarzy.

Faktycznie trudno uwierzyć, bo jeszcze w połowie maja ul. Roosevelta wyglądała po prostu tragicznie. Sam dość regularnie wrzucałem tu zdjęcia z remontu, żeby pokazać postępy na budowie, a właściwie ich brak.

Zaciekawiony najnowszymi rewelacjami przeszedłem się dziś na ul. Roosevelta. Chciałem sam zobaczyć, jak wygląda ta – ponoć w cudowny sposób uzdrowiona – ulica. Oto co zobaczyłem…





Trzeba przyznać, jest o wiele lepiej niż choćby przed tygodniem. Tory tramwajowe już są. Podobnie jak chodniki od strony targów, a nawet zalążki czegoś, co można nazwać asfaltem.

Największa zmiana dotyczy jednak pracujących. Słowo daję, od września nie widziałem tam tylu uwijających się robotników co dziś!

Wygląda na to, że wykonawcy faktycznie rzucili wszystkie siły. Czy to wystarczy, żeby nadrobić opóźnienia? Czy faktycznie za tydzień ul. Roosevelta będzie już w miarę gotowa i przejezdna? Urzędnicy są optymistami, ale na zdjęciach widać, że jest jeszcze sporo do zrobienia. Wyścig z czasem będzie trwał zapewne do ostatniej minuty.

Trzymam kciuki, żeby się udało. Bo kierowcy naprawdę mają już dość. Dziś po godz. 17 znów były wielkie korki na ul. Matejki, a także na ul. Bukowskiej, Dąbrowskiego, a nawet Zwierzynieckiej.

Gdy stałem na tej ostatniej, pomyślałem sobie: niech już skończą i otworzą tę Roosevelta. Jak najszybciej! Wszyscy na to czekamy.

Seweryn Lipoński / 30 maja 2012