Poznań Spoza Kamery » Puchar Euro już jeździ po Poznaniu

28 kwietnia 2012,

Puchar Euro już jeździ po Poznaniu

Euro 2012 - Poznań - UEFA - puchar - Henri Delaunay - Ryszard Grobelny - anarchiści

Tę niecodzienną wizytę zapowiadałem już tydzień temu. No i jest! Dziś do Poznania zawitał puchar Henri Delaunaya, o który w czerwcu będą walczyć Cristiano Ronaldo, Wesley Sneijder, Fernando Torres i inni.



Na zdjęciu z pucharem od lewej: Adam Olkowicz (szef Euro 2012 w Polsce), Ryszard Grobelny (prezydent Poznania) i Andrzej Szarmach

Na razie mogliśmy go zobaczyć w ratuszu i – przez jakiś kwadrans – na Starym Rynku. Była też okazja, by powiedzieć co nieco o przygotowaniach Poznania do Euro 2012.

Prezydent Ryszard Grobelny:

Już niewiele zostało nam do rozpoczęcia mistrzostw. Atmosfera robi się coraz gorętsza. Czekamy, kończąc inwestycje, ale przede wszystkim przygotowując sami siebie. Jestem przekonany, że organizacyjnie wygramy to Euro



Adam Olkowicz, dyrektor Euro 2012 w Polsce:

Jesteśmy już na ostatniej prostej. Cieszę się, że w Poznań tak wszechstronnie działał na rzecz promocji Euro 2012. Jestem przekonany, że przez te 23 dni Polska i Ukraina będą piłkarską stolicą Europy. Z Euro mamy więcej, niż nam się może teraz wydawać



I jeszcze Jan Kulczyk, czyli nowo mianowany (już dziesiąty) poznański ambasador Euro 2012:

Ostatnio jadłem kolację z prezydentem Nigerii. Powiedziałem mu, że mamy już autostradę, która łączy Lizbonę ze Strykowem. Zapytał, czy skoro tak, to Stryków jest stolicą Polski? Na to odparłem, że stolicą jest Poznań. Nie tylko historyczną, ale i obecną, bo jest połączony autostradą z Europą



Widać było, że choć do rozpoczęcia turnieju półtora miesiąca, puchar już teraz wzbudza ogromne emocje. Każdy chciał zrobić zdjęcie.

Choć nie wszyscy witali trofeum entuzjastycznie. Na rynku kilkanaście osób demonstrowało przeciw polityce miasta i przeznaczaniu tak wielu pieniędzy na Euro 2012. – Chleba zamiast igrzysk! – wołali. Na 10 czerwca szykują dużą demonstrację na ulicach Poznania.



Anarchiści przynieśli własny puchar (po lewej) przedstawiający figę z makiem, który chcieli wręczyć prezydentowi Grobelnemu. W głębi po prawej - puchar Henri Delaunaya

Tymczasem puchar Henri Delaunaya w niedzielę i w poniedziałek będzie dostępny dla wszystkich poznaniaków. Plac Wolności jest już gotowy na jego przyjęcie.

W godz. 10-20 będzie można sobie zrobić zdjęcie z pucharem, wziąć autograf od Andrzeja Szarmacha, albo powalczyć o bilety na mecze Euro w konkursie na najsilniejszy strzał (ponoć rekord z Warszawy i Gdańska to na razie 108 km/h).

Dyrektor Olkowicz zaznaczył, że pogoda jest piękna i liczy na obecność wielu ludzi. Impreza na placu Wolności może być ważnym wyznacznikiem. Jaki tak naprawdę mamy stosunek do Euro 2012? Cieszymy się, że turniej nadchodzi? Czy może jednak niektórzy mają dość i nawet żaden puchar ich nie kręci?

Ten weekend może przynieść odpowiedzi na te pytania.

Seweryn Lipoński / 28 kwietnia 2012