www.poznanspozakamery.pl
facebook.com/poznanspozakamery

Poznań Spoza Kamery » Tych miejsc Poznań może się wstydzić

24 października 2011,

Tych miejsc Poznań może się wstydzić

Poznań - dworzec PKS - Poznań Główny - rondo Kaponiera - Wolne Tory

No to czas na kolejny przegląd. Tym razem przygotowane przez „Głos Wielkopolski” zestawienie najbrzydszych miejsc w Poznaniu. Część z nich ma szansę zniknąć jeszcze przed Euro 2012 – niestety nie wszystkie.

Niechlubnym zwycięzcą okazał się dworzec PKS (a właściwie jego otoczenie). Tuż za nim kolejny dworzec, tyle że kolejowy. Właśnie te dwa miejsca otrzymały najwięcej głosów.

Na dworcu PKS bywam rzadko, więc się nie wypowiem. Za to jeśli chodzi o dworzec PKP – jego estetyka rzeczywiście pozostawia sporo do życzenia. Choć – co warto podkreślić – na tle innych dworców w całym kraju i tak wypada nieźle. Zwłaszcza odkąd jest regularnie sprzątany w ciągu dnia, a w nocy nie koczują już na nim bezdomni.



Widok na halę Dworca Głównego w Poznaniu z przejścia podziemnego

Najistotniejsze jednak, że obydwa dworce już wkrótce mogą z owej wstydliwej mapy Poznania zniknąć. I przenieść się do powstającego już Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego. Dla słabiej zorientowanych: to tam, przy moście Dworcowym, budują nowy dworzec kolejowy. Ma być gotowy do Euro 2012. Niestety PKS przeniesie się tam dopiero po mistrzostwach.

Pozostaje pytanie, co z terenami wokół, gdy już obydwa dworce zmienią lokalizację? Przecież nikt nie uprzątnie po nich jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Tu szansą są miejskie plany wobec tzw. Wolnych Torów. Trwa przetarg na koncepcję zagospodarowania tych zaniedbanych terenów. Zapewne będzie gotowa na początku przyszłego roku.

Potem radni wezmą się za uchwalanie planu zagospodarowania. Jeśli dobrze pójdzie – za kilka lat Wolne Tory, zapewne wraz z gruntami po dzisiejszym PKS-ie i starym dworcu PKP, zaczną zmieniać oblicze. W zamierzeniu ma tam powstać – jak wyraził się rok temu prezydent Ryszard Grobelny – niemal cała nowa dzielnica Poznania.

Wracając do niechlubnego rankingu „Głosu”… Podium uzupełniło przejście podziemne pod rondem Kaponiera (osobiście dałbym mu nawet pierwsze miejsce).

Niestety akurat to miejsce przestanie straszyć przechodniów dopiero po Euro 2012. Plany były inne, ale rok temu urzędnicy zorientowali się, że zabraknie czasu, i podzielili inwestycję na dwie części. Efekt? Zagraniczni kibice i goście podczas Euro 2012 będą, niestety, przechodzić pod taką Kaponierą, jaką mamy obecnie.

Seweryn Lipoński / 24 października 2011