www.poznanspozakamery.pl
facebook.com/poznanspozakamery

Poznań Spoza Kamery » Po Poznaniu najszybciej jeździ się... autem!

14 października 2011,

Po Poznaniu najszybciej jeździ się... autem!

Poznań - MPK - komunikacja miejska - Poznań Traffic Race - Ryszard Grobelny

To nie żart. Ze skrzyżowania Warszawska-Mogileńska do stadionu przy Bułgarskiej (czyli po drugiej stronie miasta) najszybciej dojechał samochodem Manuel Arboleda. Tuż za nim był rowerzysta, potem biegacz. A na szarym końcu prezydent Ryszard Grobelny, który jechał tramwajem.

Wszystko to w ramach eventu Poznań Traffic Race. Eksperyment miał pokazać, czym najlepiej przemieszczać się po mieście pełnym remontów i korków: autem, komunikacją miejską, rowerem, czy może na własnych nogach.



Czterej zawodnicy wystartowali równo o ósmej ze skrzyżowania ul. Warszawskiej i Mogileńskiej. Do pokonania ponad 10 km – na Stadion Miejski przy ul. Bułgarskiej, po drugiej stronie miasta. Wyniki okazały się zaskakujące:

1. Samochód - Manuel Arboleda – 37 min 44 s
2. Rower – Michał Kowalonek – 38 min 3 s
3. Biegacz – Sławomir Bajew – 57 min 59 s
4. MPK – Ryszard Grobelny – 1 godz. 10 min 10 s

Zaskakujące, bo patrząc na sytuację w mieście z ostatnich dni – powinno być dokładnie na odwrót (najszybszy tramwaj, najwolniejszy samochód). Nie da się ukryć, że piłkarz Lecha za kierownicą musiał mieć trochę szczęścia, jeśli chodzi o ominięcie korków.

(zdjęcia z Poznań Traffic Race do obejrzenia na stronach epoznan.pl oraz poznan.gazeta.pl)

Zanim jednak wszyscy przesiądziemy się do samochodów – proponuję dotrzeć np. z Grunwaldu na Morasko w godzinach porannego szczytu.

Albo po południu przejechać ul. Matejki w stronę targów. Gwarantuję, że tu nawet Arboleda w fordzie wiele by nie wskórał. Nie dałby też rady prezydent Grobelny. Jego autobus 64 – jedyny, jaki tam normalnie jeździ – stoi w korkach tak jak wszystkie auta. Podobnie autobus T1 (za tramwaj), kursujący między rondem Jana Nowaka-Jeziorańskiego i rondem Kaponiera.

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Problemem Poznania w tej chwili nie jest to, że wszystko jeździ wolno. Eksperyment pokazał, że to nieprawda.

Problem polega na czym innym: remonty w wielu punktach miasta powodują, że tu i ówdzie dla samochodu (czy ewentualnie roweru) po prostu nie ma alternatywy. Wspomniany odcinek między dwoma rondami – normalnie kursują tu tramwaje, ale do maja ich nie będzie – to tylko jeden z przykładów.

Eksperci wskazują też na zaniedbania władz miasta, jeśli chodzi o komunikację miejską. W pierwszej chwili pomyślałem, że prezydent Grobelny wykorzysta wyniki eksperymentu jako argument, że z MPK nie opłaca się korzystać, więc po co wykładać na to więcej pieniędzy?

Na szczęście tuż po dotarciu na metę zachował się inaczej:

Nie będę teraz zachęcał mieszkańców do rezygnacji z komunikacji miejskiej. Chociaż muszę przyznać, że wynik MPK jest fatalny. To pokazuje, że przez remonty najbardziej cierpią pasażerowie komunikacji miejskiej

Prezydent Poznania Ryszard Grobelny, "Gazeta Wyborcza"



Tyle tylko, że komunikacji miejskiej i tak się dostanie. Przypomnijmy: właśnie ją najbardziej mają dotknąć przyszłoroczne cięcia w budżecie Poznania.

Seweryn Lipoński / 14 października 2011